środa, 21 lutego 2018

Niesamowite światy Virginii Frances Sterrett (artystka miesiąca)

Czy często trafiacie na ilustracje, które sprawiają, że czujecie, jakbyście przebywali w innym świecie? Ja nie. Rzadko zdarza się, aby artysta wyczarował przede mną tak spójną wizję, w której fantastyka obcości miesza się z baśniową sielskością. To naprawdę trudne. Virginia tworzyła jednak prawdziwe cudeńka. To świat wyciągnięty na ląd z dna morza, przed chwilą odkryta Atlantyda albo obca planeta, gdzie rośliny przypominają minerały, a podłoże miękkie fałdy wytwornych tkanin. Gałęzie drzew wyrastają jak wstążki lub sznureczki z nawleczonymi koralikami, a tło w niektórych miejscach wygląda niczym fantastyczna hodowla organicznych tworów widocznych pod mikroskopem. 

Ourson


Żyła zaledwie 31 lat, stworzyła tylko trzy serie ilustracji do książek. Postarałam się zebrać ich jak najwięcej na potrzeby tego wpisu. Czeka Was prawdziwa uczta!


Priness Rosette


Ilustracje Sterrett należą do wyrafinowanego nurtu pierwszych dekad XX wieku, gdy książki zdobiły prawdziwe dzieła sztuki. Po współczesnej nam ilustracji dla dzieci widać zazwyczaj, że jest adresowana do młodego czytelnika. Niezależnie od tego, czy styl grafiki jest niedobitkiem naiwnego, infantylnego nurtu z końca XX wieku czy eksploruje nowe obszary "uroczości i słodkości" czy też nawiązuje do stylistyki retro/surrealistycznej. Samo w sobie nie jest to wadą. Współcześnie ilustracje książkowe występują przede wszystkim w wydawnictwach przeznaczonych dla młodego czytelnika. Niewielu artystów decyduje się ilustrować książki tak, jakby były kierowane do dorosłego, estetycznie wybrednego odbiorcy i ma to swoje uzasadnienie w badaniach nad percepcją dzieci. W czasach, gdy tworzyła Sterrett ilustrowano chętnie książki dla dorosłego odbiorcy, dużym powodzeniem cieszyła się książka artystyczna, ilustratorzy pracowali również dla ilustrowanych magazynów. Twórcy rzadko specjalizowali się tylko w ilustracji dla dzieci, ba, książki, które dziś uważamy za książki dla dzieci nie były konkretnie adresowane do młodego czytelnika. Przypomnę tylko, że sam pomysł, żeby baśnie uważać za literaturę dziecięcą jest dość młody i zawdzięczamy go nie zbieraczom baśni i ich wydawcom, ale dwudziestowiecznym pedagogom.

Wyrafinowana estetycznie ilustracja książkowa z początku dwudziestego wieku bardzo często stawała się sztuką dla sztuki. Bywało, że taka czysta fantastyka uciekała w rejony, które dla młodego odbiorcy, wymagającego emocjonalnego zaangażowania, stawały się zbyt "sterylne". Z dzisiejszego punktu widzenia znajdziemy nawet ilustrowane wydania baśni zupełnie nieodpowiednie dla młodego odbiorcy. Przestylizowane, a przez to niezrozumiałe tło, dużo nagości, czasami wręcz erotyzmu. Ilustracje Sterrett, mimo konsekwentnej, fantastycznej wizji, wyrazistych dążeń do dekoracyjności stylu pozostają baśniowe w sposób, który wydaje mi się odpowiadać dzieciom. Pamiętam, że w dzieciństwie wolałam te obrazki, na których widniał piękny, skomplikowany świat i dorosłe, niesamowite postaci, realistycznie przedstawione zwierzęta, a nie proste rysunki z dziecięcymi bohaterami i zwierzątkami przypominającymi pluszaki.

Virginia Frances Sterrett zmarła po długiej walce z gruźlicą. Zdążyła ukończyć pracę nad trzema książkami dla Penn Publishing Company. Zilustrowała Old French Fairy Tales autorstwa Comtesse de Segurshe (Ségur) z 1920, Tanglewood Tales Nathaniela Hawthorne'a z 1921 i Arabian Nights z 1928. Zebrałam dla Was sporo ilustracji i dlatego napiszę też coś więcej o samych baśniach zebranych w tych książkach, żeby urozmaicić Wam oglądanie.




Comtesse de Segurshe (Ségur) naprawdę nazywała się Sofia Fiodorowna Rostopczyn. Urodziła się w Sankt Petersburgu jako córka rosyjskiego hrabiego, który w 1812 roku, gdy Napoleon przeprowadzał swoją inwazję, był (niesławnym ze względu na pożar) gubernatorem Rosji. W 1814 roku rodzina wyruszyła na emigrację, najpierw do Księstwa Warszawskiego, potem do Niemiec i Italii, aby w końcu osiąść na stałe we Francji. Tu Sofia oraz jej matka przeszły na katolicyzm, a dziewczyna poznała hrabiego Ségur, za którego wyszła za mąż w 1819. Małżeństwo nie należało do udanych, chociaż zaskutkowało narodzinami ósemki dzieci. Swoje utwory literackie Sofia zaczęła publikować bardzo późno, bo w wieku 58 lat (wydano je w latach 1857-1872 w "Bibliothèque rose ilustrée" wydawnictwa Hachette). Jej opowiadania i inne teksty pojawiały się w licznych zbiorkach, wszystkie zostały zebrane w 1990 roku pod tytułem Œuvres de la comtesse de Ségur w kolekcji "Bouquins" (wyd. Robert Laffont). Wydanie z 1921 zawiera baśnie, we Francji tradycyjnie określa się taki zbiór 'contes de fées' (pierwsze wydanie francuskie z 1856 roku nosiło tytuł Nouveaux Contes de fées).





Najsłynniejsze baśnie pióra de Ségur to Histoire de Blondine, de Bonne-Biche et de Beau-Minon, Le Bon Petit Henri, La Petite Souris grise et Ourson. W wydaniu ilustrowanym przez Sterrett znajdziemy je pod tytułami: Blondine, Bonne-Biche and Beau-Minon, Good Little Henry, Princess Rosette, The little gray mouse, Ourson













------------------------------------------------------------------------------------------------------------












-------------------------------------------------------------------------------------------------------






---------------------------------------------------------------------------------------------------










Najbardziej znana z tych baśni, opowiada o pięknej królewnie, której ojciec, król Benin poślubia kobietę, Fourbette o złym charakterze. Dziewczyna gubi się w zaczarowanym lesie. Ten archetyp złej królowej, zwłaszcza macochy oraz pobytu w lesie będzie się pojawiał w różnych wersjach i interpretacjach Królewny Śnieżki. Interesującym wątkiem jest tu rywalizacja między rodzeństwem, Blondine i jej młodszą, przyrodnią siostrą, Brunette, która charakter ma po matce. To narastający konflikt między nimi doprowadza w końcu do tego, że królewnę spotyka nieszczęście. Król ją bardzo kocha, macocha nienawidzi, zwłaszcza za to, że dobroć i niewinność dziewczynki pogrążają drugą córkę króla w coraz większej niełasce. Jeszcze ciekawszy jest sposób, w jaki zła królowa pozbywa się Blondine. Otóż, dziewczynka miała przyjaciela, Gourmandineta, który był dobrym chłopcem, ale też i strasznym łakomczuchem. Można wręcz rzec, że był uzależniony od słodyczy. Fourbette wykorzystała to bez skrupułów. Niedaleko zamku znajdował się zaczarowany las. Był zaczarowany do tego stopnia, że obowiązywał zakaz wstępu do niego, a król próbował nawet odgrodzić przeklęte miejsce stosownym murem, niestety, bezskutecznie, bo moce zamieszkujące las niszczyły budowlę. Był to również las niezwykły, bo był lasem bzów. Kto się w nim znalazł szybko tracił orientację i już nigdy z niego się nie wydostawał. Gourmandinet powoził karetą małej królewny i zabierał ja na przejażdżki, a w tym czasie królowa uzależniała go coraz bardziej od słodyczy. Gdy był już jej zupełnym niewolnikiem, zagroziła, że nigdy nie dostanie słodyczy, chyba, że zawiezie Blondine do zaczarowanego lasu. Więcej nie zdradzę. Możecie przeczytać baśń po angielsku sami:












Tanglewood Tales Nathaniela Hawthorne'a, wydane po raz pierwszy w 1853 roku, to zbiór opowieści mitologicznych przeznaczonych dla dzieci. Poszczególne rozdziały w zbiorku to interpretacjie znanych greckich mitów: The Minotaur (o Tezeuszu w labiryncie), The Pygmies (Antajos i Pigmeje), The Dragon's Teeth (przygody Kadmosa), Circe's Palace (pałac Kirke), The Pomegranate Seed (Persefona), The Golden Fleece (Jazon i złote runo). Polski czytelnik może znać te utwory z wydań opowieści mitologicznych Hawthorne'a Mity greckie w tłumaczeniu M. J. Lutosławskiej oraz różnych wydań Opowieści z Zaczarowanego Lasu. Pierwotnie dwa osobne tomy, A Wonder Book i Tanglewood Tales często łączono w jeden zbiór. Opowieści Hawthorne pisał początkowo z myślą o synu, Julianie. 






The Minotaur

The Minotaur

The Minotaur

The Minotaur


The Pygmies


The Pygmies

The Pygmies


The Dragon's Teeth

The Dragon's Teeth

The Dragon's Teeth


Circe's Palace 

Circe's Palace 

Circe's Palace 


 The Pomegranate Seed

 The Pomegranate Seed

 The Pomegranate Seed

 The Pomegranate Seed

The Golden Fleece 





Arabian Nights to nic innego jak Baśnie z tysiąca i jednej nocy, których nie trzeba przedstawiać, ale które na pewno zasługują na osobny, solidny wpis. Patrząc jednak na ilustracje, pomyślałam, że należy się pewne wyjaśnienie. To arcydzieło światowej literatury ma główny narracyjny wątek, legendę o mądrej Szeherezadzie, która, aby uniknąć śmierci, opowiada sułtanowi Szachrijarowi podczas kolejnych nocy, zajmującą historię. W powszechnym odbiorze baśnie te kojarzą się z kulturą arabskiego Bliskiego Wschodu, ale warto pamiętać jaką różnorodnością cechuje się ta wielobarwna mozaika opowieści. Około 300 utworów zebranych w IX-X wieku w jedną kompozycję, rozrastającą się stale i otuloną  później wątkiem Szeherezady, pochodzi z różnych regionów Azji i okresów czasu. Są tu legendy, baśnie, podania i opowiastki zarówno ze świata arabskiego, z ludowej kultury perskiej, jak i staroindyjskiej, a nawet mezopotamskiej. Stąd na ilustracjach małe uniwersum, gdzie pojawiają się motywy indyjskie, bliskowschodnie i kojarzące się z odległymi krainami Dalekiego Wschodu.













1 komentarz:

  1. I’m not that much of a internet reader to be honest but
    your sites really nice, keep it up! I'll go ahead and bookmark
    your site to come back down the road. Many thanks

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.