niedziela, 17 lipca 2016

Szukając piękna w codzienności - Zinaida Serebriakowa (artystka miesiąca)

Jest jedną z najważniejszych rosyjskich artystek, a nie ma nawet polskiej strony na Wikipedii. Zinaida Serebriakowa pochodziła z jednej z najbardziej wpływowych w artystycznych kręgach rodzin rosyjskich - Lanceray-Benois. Jej dziadkiem był Mikołaj Benois, członek Rosyjskiej Akademii Nauk, sławny architekt, wujkiem był Aleksander, słynny malarz i założyciel grupy, do której później sama należała - Mir iskusstwa  (Świat sztuki). Ojciec Zinaidy, Eugeniusz Nikołajewicz Lanceray był znanym rzeźbiarzem, jeden z jej braci, Nikołaj, był utalentowanym architektem, drugi stał się, po rewolucji 1917 roku, przedstawicielem malarstwa monumentalnego (Eugeniusz Iwanowicz Lanceray), a jej matka, Katarzyna, była grafikiem. Można powiedzieć, że jej los jako artystki był z góry wiadomy. Nie wszystko jednak było tak, jak miało być, bo po drodze wybuchła rewolucja...

autoportret z 1911 roku


W 1900 roku Zinaida ukończyła szkołę dla dziewcząt i zaczęła edukację artystyczną w słynnej szkole ufundowanej przez księżniczkę Marię Teniszew, gdzie wykładali tacy mistrzowie jak Riepin czy Osip Braz. Młoda artystka spędziła również rok czasu we Włoszech oraz na studiach w Académie de la Grande Chaumière w Paryżu. W 1905 roku poślubiła swojego kuzyna, Borysa Sieriebriakowa i rozpoczęła najszczęśliwszy chyba okres w swoim życiu, który obfituje w piękne prace. Tak się również składa, że akurat obrazy z tego okresu znajdują się w domenie publicznej i można się nimi dzielić bez wyrzutów sumienia. Te powstałe po 7 listopada 1917 roku są chronione.


pejzaż jesienny z 1908 roku

Śniadanie, 1914 (dzieci artystki)

mąż artystki, Borys, 1905


Utalentowana artystka zdobyła szerokie uznanie dzięki autoportretowi z 1909 roku, a potem dzięki obrazom już bardziej surowym w kompozycji, dojrzalszym, przedstawiającym członków jej rodziny i znajomych. 


1909

1910

Lola Braz, 1910

 
synek artystki,  Eugeniusz, 1909

W tym czasie wstąpiła do ruchu Iskusstva Mir, ale wyróżniała się wśród jego uczestników. Miriskusnicy bardzo dbali o to, aby w czasach modernizmu nie zapomniano o sztuce dawniejszej. Bardzo zależało im na sztuce ludowej i mieli ciepłe uczucia dla sztuki XVIII wieku, przyznawali się chętnie do zachwytów A. Watteau czy ogólnie francuskim rokokiem. Nie brakowało im przy tym poczucia humoru i nie chcieli "odrodzenia" dawnej sztuki w duchu zupełnej powagi. Wiele uwagi poświęcali więc ludycznym tematom - teatrowi kukiełek, maskom i marionetkom, karnawałom, snom i baśniom. Z tego samego powodu wyżej cenili sobie takie techniki jak gwasz czy akwarela niż malarstwo olejne.


autoportret z 1911 roku


Prace  Serebriakowej mają w sobie to "coś", co zazwyczaj zdradza kobiecą rękę - czułość dla detalu, zamiłowanie do harmonii, przedkładanie kameralnego oddechu ponad "ważny" temat, spokojną ciszę pełną uwagi. Do roku 1917 roku artystka poświęciła swoje prace życiu rosyjskiej wsi, gdzie zmierzyła się również z monumentalizacją przedstawienia, ale zrobiła to w swoim własnym stylu. 


Chłopi, 1914

Żniwa, 1915


Na rok przed wybuchem drugiej, tragicznej rewolucji pracowała nad dekoracjami Dworca Kazańskiego w Moskwie, gdzie pracowała pod okiem Aleksandra Benoisa razem z Eugeniuszem Lancerayem, Borysem Kustodijewem i Mścisławem Dobużyńskim. Jej przypadła tematyka wschodnia - Indie, Japonia, Syjam i Turcja - reprezentowana przez alegoryczne postaci pięknych kobiet. W 1917 roku wybucha rewolucja i nagle zmienia się całe życie rodziny. Dwa lata później w bolszewickim więzieniu umiera na tyfus jej mąż, Borys, osierocając czwórkę dzieci. To z tego okresu pochodzi słynny obraz przedstawiający je układające domek z kart. Pozostając wierna sobie, Zinaida nie poddała się presji obowiązującej w nowej Rosji estetyki. Udało jej się jednak znaleźć pracę zgodną chociaż z jej umiejętnościami, jeśli nie z talentem. Wykonywała rysunki eksponatów dla Muzeum Archeologicznego w Charkowie. W 1920 roku zamieszkała w takich samych warunkach, jak inni obywatele, dzieląc swoje mieszkania z obcymi, dodatkowymi lokatorami (jeśli czytaliście Bułhakowa, wiecie o co chodzi). Tak się jednak złożyło, że przypadło jej mieszkać z osobami z Moskiewskiego Teatru Artystycznego, co sprawiło, że mogła pracować artystycznie na tym polu. Jej córka Tatiana została zatrudniona w akademii baletowej, co Zinaidzie również dało powód do stworzenia serii pasteli w Teatrze Maryjskim. W szarych, smutnych, ale nieco szalonych czasach nadal szukała przede wszystkim piękna. W 1924 roku udało jej się wyruszyć do Paryża, gdzie otrzymała zlecenie na ozdobny mural. Gdy ukończyła pracę okazało się jednak, że nie może wrócić do Rosji, gdzie została jej rodzina. Mogła w 1926 i 1928 roku przenieść do siebie młodsze dzieci, ale jej starszy syn i córka Tatiana zostali w Rosji. Jak to zwykle bywa z osobami tak nagle pozbawionymi ojczyzny, artystka sporo podróżowała. W 1928 i 1930 roku odwiedziła Afrykę (Maroko), gdzie malowała góry, arabskie kobiety, etniczny koloryt. W 1947 roku otrzymała francuskie obywatelstwo. Kontakt z rodziną w ZSRR odzyskała dopiero w latach 60-tych. Jej córka, Tatiana również pracowała jako artystka, malując dekoracje dla Moskiewskiego Teatru Artystycznego. Po 36 latach (!) mogły się w końcu zobaczyć. W 1966 roku wznowiono wystawy prac Zinaidy i odniosły one sukces w Moskwie, Leningradzie i Kijowie. Porównywano ją do Botticellego czy Ronoira. Rok później, jako osiemdziesięciodwulatka artystka zmarła w Paryżu. Pochowano ją na rosyjskim cmentarzu Sainte-Geneviève-des-Bois.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.