czwartek, 30 czerwca 2016

Powrót i zmiany (na lepsze!)

Moi drodzy, cierpliwi czytelnicy! Cieszę się i jest mi niezwykle miło, że tak wiele osób interesowało się losami bloga (i przy okazji moimi). Jesteście cudowni! Trochę to trwało i trwa nadal, ale w końcu chyba zaczynam ogarniać swoje sprawy na tyle, żeby tu wrócić bez wyrzutów sumienia. Mało tego - z tej podróży poza netową rzeczywistość, do świata ponurych problemów, osobistych klątw i paskudnych potworów, z którymi trzeba walczyć, jeśli chce się przetrwać w tym okropnym miejscu, które nazywają prawdziwym życiem, wracam z wielką walizą zagubionych wpisów.

zdjęcie w sumie bez związku z tematem


Po pierwsze, nazbierało się tutejszych niedokończonych lub niezedytowanych niezdecydowanych tekstów.

Po drugie, jeszcze przed moim zniknięciem, ogłosiłam smutną nowinę na temat żywotności drugiego bloga o dawnej fotografii. Nie reanimowałam go. Postanowiłam za to, że część wpisów, po odpowiednim liftingu i uzupełnieniu trafi tu. Czysto fotograficzne zbieractwo pewnie zacznie się rozlewać po absyntowym fanpejdżu ;)

Po trzecie, dawno temu, w odległej galaktyce dwie bliskie mi duchem, ale odległe kilometrami koleżanki namówiły mnie do pomocy przy prowadzeniu bloga o literackich gotycyzmach. Bloga, którego ostatecznie nie chce im się prowadzić. Trochę żałuję, że zabrakło mi talentu negocjacyjnego, żeby te dwie damy czarownice namówić, aby jednak po prostu wystąpiły gościnnie u mnie. No, ale cóż. Posprzątam po nich, a tu pojawi się ta szalona masa wpisów, które miały swój debiut na porzuconym blogu. Kiedyś już pisałam tu o gotycyzujących tematach, więc nie jesteśmy znów aż tak daleko od domu. Jeśli dziewczętom będzie ta formuła odpowiadać, będziecie świadkami narodzin nowego kącika tematycznego. Taka piwnica czy też może loch przyda się przy okazji upałów albo jako lek przeciwko próchnicy, jakiej można się nabawić czytając posty o sztuce czy baśniologii.


PS Zapraszam Was na dwa felietony z sZAFy, które powstały w czasie mojej nieobecności:

O przyjaźniach kulturożercy, czyli o przygodach we wspólnocie zainteresowań
Sztuka. Kto ją zrozumie?

16 komentarzy:

  1. Wspaniale znowu widzieć Cię aktywną, witaj z powrotem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również się cieszę z powrotu! Tak strasznie mi brakowało pisania :)

      Usuń
  2. Jesteś :D
    Wspaniale!
    Z niecierpliwością czekam na rozruch bloga i wszystkie nowe wpisy.
    Masz bardzo uroczy kącik :) kaktusy the best!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaktusy są moimi małymi przyjaciółmi w tym kąciku. Czasami się zamyślę patrząc na nie i wpadają mi do głowy różne ciekawe pomysły na wpisy ;)

      Usuń
  3. Fajna nowina, bo mózg mój łaknie strawy innej niż polityka, euro czy szukanie pracy (to mój potworek, z którym bić mi się mus).
    Poza tym masz tu tak odjazdowe foty, że dla samego tego faktu warto zaglądać ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na pewno znajdziesz wytchnienie w takim razie, bo raczej nie piszę o tym, co aktualne, modne i dyskutowane szeroko ;) Fot to tu akurat za wiele nie ma, raz w miesiącu wpada zdjęciowpis, zdecydowanie skupiłam się na insta z tym całym fociarstwem. Za momencik będzie wpis o pajęczych yokai, powinien Ci się spodobać.

      Usuń
  4. Tak się cieszę, że wróciłam! Bardzo często myślałam o Tobie i Twoim blogu, i oczywiście trzymałam kciuki, żeby wszystko się ułożyło! Już nie mogę się doczekać nowych wpisów, zwłaszcza tych o gotycyzmach, na które czekam już od czasu tamtego bloga.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuś! Cudownie znów tu wrócić :)

      Na gotyckie wpisy czekałam, czekałam, czekałam i kusiło, żeby powiedzieć "a nie mówiłam" :D tak gdzieś od jesieni zeszłego roku. Te dwa, które są upublikowane pojawią się tu ponownie, a te, które mi dziewczyny przesyłały postaram się tak z nimi poskładać, żeby przynajmniej jeden w miesiącu się pojawił. Taki fajny temat przecież...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. :) A ile mam do nadrobienia do poczytania na blogach!

      Usuń
  6. A tu już cię mogę komentować, a pod Rembrusiem nie, nieuczciwość ;) bardzo się cieszę z Twojego powrotu. Znowu będę miała co czytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogspot mi też dziś odmawia posłuszeństwa, ale na poziomie wpisów ;) No, ja też się cieszę, bo będę siłą rzeczy częściej wpadać na blogi.

      Usuń
  7. Jesteś z powrotem! Jak fajnie! :)

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.