czwartek, 30 czerwca 2016

Powrót i zmiany (na lepsze!)

Moi drodzy, cierpliwi czytelnicy! Cieszę się i jest mi niezwykle miło, że tak wiele osób interesowało się losami bloga (i przy okazji moimi). Jesteście cudowni! Trochę to trwało i trwa nadal, ale w końcu chyba zaczynam ogarniać swoje sprawy na tyle, żeby tu wrócić bez wyrzutów sumienia. Mało tego - z tej podróży poza netową rzeczywistość, do świata ponurych problemów, osobistych klątw i paskudnych potworów, z którymi trzeba walczyć, jeśli chce się przetrwać w tym okropnym miejscu, które nazywają prawdziwym życiem, wracam z wielką walizą zagubionych wpisów.

zdjęcie w sumie bez związku z tematem