wtorek, 23 lutego 2016

Zdjęciowpis lutowy i małe ogłoszenie parafialne

Niestety, nie zdążę już edytować tych paru wpisów, które przygotowywałam w ostatnim czasie. Jeden tylko zdjęciowpis nadaje się do publikacji, więc dołączę to, co mam do powiedzenia właśnie do niego. Moi drodzy, zaczynałam pisać tego bloga w czasie, gdy moje zdrowie czasami nie było najlepsze i spędzałam dużo czasu w łóżku. To właśnie blog stał się wtedy moją rozrywką numer jeden. Zdarzyło się niestety tak, że muszę Was opuścić. Tak, więc zostawiam tu lutowy zdjęciowpis, gdzie jest trochę ładnych zdjęć.














16 komentarzy:

  1. Jak to opuścić, tak zupełnie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że wrócisz, ponieważ tworzysz jedno z bardziej wartościowych miejsc w blogosferze.
    Trzymaj się! Masz moje ciepłe myśli. Niech znów nastaną te dobre dni. Posyłam ci mego anioła z pocieszeniem. Cokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozwólcie, że odpowiem Wam wszystkim (i uprzedzę ewentualnych innych komentujących): znikam z powodów zdrowotnych. Jutro. Dodaję posty regularnie, minimum jeden tygodniowo (statystycznie), więc nawet znikając na miesiąc czuję taki obowiązek, żeby o tym wspomnieć przy okazji ostatniego wpisu. Tym razem pewnie wypadnę z aktualności na dłużej ;) Dziękuję za ciepłe słowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Absyncie drogi, to była najsmutniejsza wiadomość dzisiaj :( Nie tyle z powodu bloga, chociaż jest jednym z moich ulubionych, ale dlatego, że chorujesz. Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki i mam nadzieję, że jak najszybciej wyzdrowiejesz i wszystko będzie dobrze!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądasz, fotki jak zawsze u Ciebie w punkt. Zdrowiej i miej się dobrze, my tu na Ciebie czekamy :) kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Miło jest popatrzeć na zdjęcia, na których człowiek jest szczęśliwy (to i ładny przy okazji ;))

      Usuń
  6. Dopiero dzisiaj Cie poznałam i poprostu zachwyciłem sie twoim blogiem. Zrobiło mi bardzo smutno kiedy przeczytałam Twój wpis ze słowami ze musisz nas opuścić . Teraz troche odetchnęłam bo jesteś taka kochana ze zamieściłaś pare słów rozwiewajacych najgorsze przypuszczenia. Zatem jesteś i walczysz o swoje zdrowie . Wierze ze ta walkę wygrasz . Dołączam sie do grona czekających na następne wpisy zauroczonych Tobą sympatyków .
    Agatar

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za tak ciepłe słowa! Ma to dla mnie ogromne znaczenie i motywuje mnie do tego, by mimo problemów nie porzucać takich aktywności jak blogowanie. Myśl o tym, że jest na świecie gdzieś ktoś kogo nawet nie znam, a kto tak ciepło o mnie myśli dodaje mi wróżkowych skrzydełek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie szkoda... Zdrowiej szybko i wróć może kiedyś do blogowania...

    OdpowiedzUsuń
  9. Tęsknimy, zdrowiej i wracaj!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że jednak dasz radę i jeszcze wrócisz - to naprawdę magiczne, cudowne miejsce. Życzę dużo, dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję że jeszcze wrócisz. Wracaj do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.