niedziela, 24 stycznia 2016

Camille Claudel - piękno, smutek i szaleństwo

Przez wiele lat, jak wiele innych artystek, Camille Claudel (1864-1943) pozostawała w cieniu tworzących mężczyzn. Umierała jako zapomniana artystka, niemalże anonimowa pacjentka zakładu dla obłąkanych. Udało jej się przeżyć zaledwie kilka lat sławy. Jej burzliwe życie i zamknięcie w szpitalu psychiatrycznym, gdzie spędziła ostatnie lata życia, budzą zainteresowanie nie tylko u wielbicieli sztuki. Od lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia możemy liczyć rosnącą popularność Claudel, która stała się sztandarową "artystką przeklętą" feministycznej interpretacji historii sztuki. To wtedy Anne Delbée, aktorka i reżyserka teatralna, najpierw napisała biografię artystki, a później wystawiła opartą na niej sztukę. Od tego momentu pojawiają się nowe publikacje na temat rzeźbiarki, Bruno Nuytten kręci o niej film (1988), życie i twórczość Claudel budzą coraz większe zainteresowanie*. Artystka pozostawiła po sobie niewiele dzieł. Podczas załamania nerwowego zniszczyła wiele ze swoich prac, a jej rozwój twórczy ukryty jest również w rzeźbach Rodina, które pomagała mu tworzyć. Przez długi czas uważano ją przede wszystkim za jego uczennicę. Związek ze słynnym rzeźbiarzem był początkiem jej kariery, ale współcześnie zwraca się uwagę na to, że ich relacja na polu artystycznym była nie mniej skomplikowana niż dzieje samego romansu. 
Camille Claudel, Louise (siostra artystki)



Rewolta przeciw naturze! Kobieta-geniusz!

Takimi słowami opisał Claudel Octave Mirbeau. Ponad sto lat temu w Paryżu, ówczesnej stolicy europejskiej sztuki, w życiu artystycznym uczestniczyło niemało kobiet. Samych rzeźbiarek było więcej niż dwie setki, a jednak to o Camille dzisiaj pamięta się bardziej. Głównie za sprawą jej zajmującej biografii, gdzie jest miejsce na niezwykły związek z genialnym artystą, wyzwanie rzucone mieszczańskiej mentalności i pełne napięć relacje rodzinne, w tym, z wybitnym bratem, Paulem Claudelem. Od niedawna po Europie wędruje wystawa prac artystki (Madryt, Paryż - Musée Rodin), która ukazuje jej rozwój jako twórcy, niezależnie od tej wyślizganej już perspektywy, w jakiej przyzwyczailiśmy się widzieć jej życie.  

Camille w wieku 20 lat, 1884

Pochodziła z mieszczańskiej, niezbyt zamożnej rodziny i zapragnęła zostać rzeźbiarką. W latach 80. XX wieku Paryż był miejscem przemian społecznych, które zaowocują obyczajowymi rewoltami na przełomie wieków i w tym fermencie pojawiło się miejsce dla kobiet-artystek. Akademia Colarossiego, gdzie uczyła się młoda rzeźbiarka, gromadziła swe nieliczne uczennice niedaleko konserwatywnej École des Beaux Arts, gdzie kobiety nie były mile widziane.



Camille i Jessie Lipscomb w atelier, 1887 rok

Swoim nieszablonowym życiem artystka rzucała wyzwanie społeczeństwu - było to jakby wpisane w "realia zawodu". Jednocześnie jednak, wiążąc się z innymi wybitnym twórcą, poniosła całkowitą klęskę na polu osobistym. Nie wydarzyło się to, na co być może po cichu liczyła - wieczna miłość dwojga niezwykłych indywidualności. Ostatecznie, doprowadziło ją to do poważnych problemów psychicznych. Zdaje się, że była osobą, której obce były półśrodki, kompromisowe rozwiązania zarówno w sztuce, jak i w życiu. Można się również domyślać, że dążyła do spełnienia swojej twórczej biografii w sposób totalny, co widać po jej reakcjach na decyzje Rodina. Fascynowała go swoją magnetyczną siłą, niepohamowaną energią, jednak Camille była bardziej bezkompromisowa niż on, a temperament podpowiadał jej wybór "być albo nie być". 

Pocałunek

Claudel pozowała Rodinowi do Danaidy, Torsu bogini, Wiecznej Wiosny, Przemijającej miłości i Pocałunku. Jednak Camille niemalże od początku ich znajomości nie realizowała się tylko jako modelka słynnego rzeźbiarza. Była równoprawną wobec niego artystką, która go inspirowała w nie mniejszym stopniu niż on ją. Już w czasach, gdy oboje tworzyli mówiło się, że to on wzoruje się na jej pracach. Ich romans nie zakończył się małżeństwem, a po drodze nie pojawiło się dziecko (przynajmniej oficjalnie). Jedynymi owocami tego związku pozostały dzieła sztuki. Za to jakie!

 Auguste Rodin, Danaé, (1885)

We wspomnianej szkole uczyły się trzy dziewczęta, którymi opiekował się Alfred Boucher. W 1883 wyjechał do Włoch i w ten oto sposób nauczycielem Camille został Rodin. Rzeźbiarz miał czterdzieści lat, gdy spotkał żywiołową studentkę. W ówczesnych realiach życia był już gęstobrodym, statecznym starszym panem. Na początku lat 80. XX wieku artysta otrzymał zlecenie wykonania portalu dekoracyjnego w sali Muzeum Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu. To wtedy zaczął pracować nad Wrotami Piekieł. Camille znalazła się w grupie studentów pomagających Rodinowi w wykonaniu zlecenia. Pracowała też wśród innych nad Mieszczanami z Calais i wyróżniała się na tle kolegów wytrwałością i skupieniem. 


Camille i Ghita Theuriet z czasów pracowni Bouchera

Camille Claudel, Auguste Rodin, 1892

Ich romans był dość skomplikowany nie tylko ze względu na różnicę wieku. Rodin związany był z inną kobietą, swoją byłą modelką, Rose Beuret, która uchodziła za jego żonę (nie była nią naprawdę) - urodziła mu syna i zajmowała się ich domem. Rzeźbiarz nie porzucił swojej byłej kochanki dla nowej tylko prowadził podwójne życie. Początkowo Camille, w końcu jeszcze młoda dziewczyna, wierzyła, że pewnego dnia pozostaną tylko we dwoje. Tak się jednak nigdy nie stało. Póki związek trwał, współpracowali, inspirowali się wzajemnie, pomagali sobie. Camille asystowała Rodinowi przy narodzinach jego słynnych rzeźb, wykańczała elementy (zwłaszcza ręce i nogi). 


Camille w fartuszku


W latach 1884-1892 Camille pracując w atelier Rodina, zdobywała wiedzę, umiejętności i uczyła się od niego, ale wypracowywała też intrygujący styl, który był podziwiany przez rzeźbiarza i miał na niego wpływ.



La vieille Hélène, 1885


L'Homme penché, 1886

Jeune fille à la gerbe, przed 1887 (ADAGP, Paris, 2012)

La prière, 1889


Jedno z jej trzech najważniejszych dzieł ukazuje jak świetnie opanowała warsztat i jak jej talent przebił się przez wpływy mistrza. W dziełach Rodina nie ma takiej dawki czułości i liryzmu, chociaż niewątpliwie są zmysłowe i poetycko rozmarzone.

Le Sakountala, 1886-95

Le Sakountala, 1886-95


Fala

Podobno Rodin zmusił ją do aborcji, gdy dziewczyna zaszła z nim w ciążę. Artysta nie pozostawał wierny ani swojej "żonie" ani Claudel. Obie musiały znosić jego liczne miłostki. Na początku lat 90. Camille opuściła wspólną pracownię. Spakowała manatki i wyniosła się zarówno z życia, jak i z atelier mistrza. Nie wiemy na ile decyzję tę podyktowały jej koleje życia osobistego, a na ile była ona wynikiem chęci usamodzielnienia się. Jej rzeźby były niezwykle dynamiczne, różniły się od prac Rodina. Wypracowała swój własny, niepowtarzalny język, ale bała się, że będzie postrzegana jedynie jako modelka i uczennica wybitnego rzeźbiarza. Potrzebowała oficjalnego uznania dla swojej sztuki, ale musiała jeszcze na nie poczekać. 

szkic do Walca


W 1892/93 roku powstaje słynny Walc (brąz), który staje się emblematem jej artystycznej samoświadomości. Fala z 1897 jest już celowym zerwaniem ze stylem mistrza i zapowiada twórczość "małych rzeczy". Wydostając się jednak spod wpływów Rodina, Camille nie zyskała stabilizacji w życiu osobistym. W 1900 roku powstaje Wiek dojrzały, który oznaczał dla niej jako artystki, wykorzystanie pełni twórczych zdolności, ale stał się także emblematem klęski. Zamówienie na tę pracę miało oznaczać oficjalne uznanie dla niej jako artystki. Cofnięto je, a sama Claudel zaczęła mieć coraz poważniejsze problemy osobiste.

La Valse (Walc)


La Valse (Walc) - inna wersja

La Vague (Fala), 1897
La Vague (Fala), 1897

L’Age Mûr (Wiek dojrzały), 1899, (Musée d'Orsay)
L’Age Mûr (Wiek dojrzały), 1899, (Musée Nogent-sur-Seine)


Na przełomie wieków, w latach jej rosnącej sławy, wtedy, gdy Camille zyskała pełną twórczą niezależność, zaczęła mieć problemy zdrowotne, być może spowodowane aborcją. Rodin jeszcze się nią interesował nieoficjalnie i starał się jej pomagać, pojawił się również w jej życiu inny mężczyzna, Debussy, ale artystka powoli zaczęła oddalać się od świata. Miała poczucie klęski i zmarnowanego życia. W 1902 roku zniszczyła swoje prace, ale rok później wystawiała w Salonie Artystów Francuskich. Być może Rodin i Claudel zeszli się jeszcze około 1904 roku, gdy miał się jej oświadczyć, ale nie jest to pewne. Dla Camille było już wtedy za późno. Około 1907 roku artystycznie zamilkła. Być może spowodowane było to nie tylko załamaniem nerwowym, ale również świadomością zmian w sztuce, z którymi się nie do końca godziła.


La aurore, 1900-1908

La Fortune, 1904
Petite Châtelaine, 1892-96

Les Causeuses (Plotkarki), 1893-1905

Les Causeuses (Plotkarki), 1893-1905 (detal)


Już w latach 90. XIX wieku artystka tworzyła prace nazywane przez nią "małymi nowymi rzeczami", jak Plotkarki z 1897 roku (można zaliczyć tu również Falę). Wybierała rodzajowe scenki umieszczając jej w dziwnie oderwanym, niemalże abstrakcyjnym otoczeniu i nadając tym przedstawieniom niepokojący charakter aczasowości. 


Les Causeuses (Plotkarki), 1897 (onyks i brąz)

Les Causeuses (Plotkarki), 1897 (detal)

Tymi pracami artystka wchodzi już w nurt secesji, tak, jak wcześniej oderwała się od swojego naturalistycznego wykształcenia w pracowni Rodina. Łamie konwencje, podobnie jak w życiu. Nie podążyła za secesją łączącą sztukę i rzemiosło, użytkowość i piękno. Dla Camille rzeźba miała pozostać wolna. Ona sama natomiast trafiła do zamkniętego świata, gdzie nie miała już kontroli nad swoim życiem. W roku 1913 artystka, ubezwłasnowolniona przez brata i na prośbę matki, trafiła do szpitala psychiatrycznego Ville-Evrard, a potem do Asile de Montdevergues w Montfavet. Spędziła tam trzydzieści lat. Matka Camille całkowicie się jej wyrzekła. Nie odwiedzała jej i nie chciała jej przyjąć do domu, gdy lekarze sugerowali takie rozwiązanie. 

detal z rzeźby Camille Claudel (źródło)
---

* Wybrane publikacje:
  • Anne Delbée, Une femme, Paris, Presses de la Renaissance, 1982
  • Anne Rivière, L'Interdite. Camille Claudel 1864 - 1943, Paris, Éditions Tierce, 1983
  • Reine-Marie Paris, Camille Claudel, 1864-1943, Paris, Gallimard, 1984
  • Antoinette Lenormand-Romain, Camille Claudel et Rodin: la rencontre de deux destins, Paris, Hazan, 2005
  • Dominique Bona, Camille et Paul : la passion Claudel, Paris, Grasset, 2006
  • Michel Deveaux,Camille Claudel à Montdevergues, L'Harmattan, 2012
Filmy:
  • Camille Claudel z 1988 roku, reż. Bruno Nuytten, w roli Camille Isabelle Adjani 
  • Camille Claudel 1915 z 2013 roku, reż. Bruno Dumont, w roli Camille Juliette Binoche

8 komentarzy:

  1. Piękne rzeźby! Szczerze mówiąc, gdyby nie ten post, nadal nie wiedziałabym, że w ogóle istnieje taka kobieta. Dziękuję, za oświecenie ;)


    Pozdrawiam serdecznie,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. O ile nie lubię rzeźby jako takiej, o tyle dzieła Camille mnie zachwycają ogromnie!
    Przypomniało mi się (słuchałam milion lat temu poezji śpiewanej, nie mam pojęcia dlaczego...): https://www.youtube.com/watch?v=xc_b1ebD3Pw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie znałam. Dzięki!
      Rzeźbę jako taką lubię, ale nie potrafię zupełnie o niej pisać (tak myślę). Trudno jest przedstawić coś tak sensualnego, jak rzeźba, co ma nie tylko trzy wymiary, ale i konkretny rozmiar, który wpływa na to, co widzimy - na zdjęciach często zupełnie tego nie czuć albo jest zniekształcenie(podobnie kłopotliwie jest pisać o sztuce współczesnej, która nie zrobi odpowiedniego wrażenia zamknięta w słowach i małych obrazkach, na przykład, Rothko)

      Usuń
    2. Właściwie rzeźby tej artystki same w sobie mówią więcej, niż my moglibyśmy o nich napisać. Zachwycają ujęciem chwili, a w związku z tym realizmem.
      (w ogóle, to miło do Ciebie zaglądnąć po tak długiej przerwie od czytania różnorakich blogów :)

      Usuń
    3. Zawsze serdecznie witam w moich progach! :)
      Tak, miarę artysty najlepiej poznaje się po konieczności zamilknięcia przynajmniej w jakimś stopniu ;)

      Usuń
  3. super. Brakuje mi słów.
    Ciekaw jestem co będą pisać o moim synu , Michale Jackowskim

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tylko miałem styczność z Camille Claudel (książki, filmy) zawsze wzruszała mnie jej historia życia. To jeden wielki smutek i rozpacz, a miała tez swoje 5-ć minut, była sławną i rozpoznawalną artystką. Czytałem ten artykuł i poraź kolejny naschodziła mnie ta sama myśl o niej, co robiła nie tak? Miała pecha w życiu? Lub szalenie mocne samozaparcie, a może nie wiedziała kiedy trzeba zrobić "STOP". Dalej nie mam odpowiedzi.
    Pozdrawiam W. Popiel.

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.