niedziela, 25 października 2015

Jesienny kiczyk

Zgodnie z zapowiedzią, w październiku czas na sezonową galerię sentymentalnego kiczyku. Co my tu mamy? Liście, wiadomo. Spacery. Deszcze. Stwory leśne (rym?). No i halołiny. Cokolwiek myślicie o tym, coraz powszechniej przyjmującym się u nas, zwyczaju, musicie przyznać, że pocztówki i obrazki okolicznościowe z przeszłości mają swój czar.











5 komentarzy:

  1. pierwszy kiczyk z dzisiejszego zestawu jest przecudowny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanilaus Soutten Longley (1894-1966)
      To jeden z tych wpisów, w których nie mogłam ustawić podpisów :/

      Usuń
    2. * Stanislaus Pod takim imieniem funkcjonują prace artysty.

      Usuń
  2. Pięknie jest... bardzo :) u nas Halloween ma nieco inny odcień, taki pierwotny. Wysprzątać dom, wymieść wszystkie śmieci, spalić, podziękować za dobry rok, plony, pożegnać zmarłych i rozpocząć zimę... na wesoło :)

    kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę tego "na wesoło". Trochę. W sumie lubię takie późnojesienne smęty i słowiański smętny obyczaj, by mi odpowiadał, ale z kolei jest zbyt poważnie w takim negatywnym znaczeniu ("grobing" w futrach i szpileczkach). W Polsce przyjmuje się też zdecydowanie zamerykanizowana, całkowicie imprezowa halołinowość. Może to i dobrze, bo pogańskie korzenie też drażnią niektórych za bardzo i jest hejt na szatana ;)

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.