wtorek, 28 lipca 2015

Beatrix Potter - przyrodoznawstwo i baśnie (artysta tygodnia)

Wiecie, że chciała być przyrodnikiem i w sumie była wybitnym mykologiem? Oto opowieść o kobiecie, która nie wydaje się być szczególnie ważna dla dziejów kultury, a jednak chciałabym o niej napisać nie tylko dlatego, że lubię jej ilustracje. Historia Beatrix Potter to przykład lekceważenia roli kobiet w społeczeństwie i ironii losu, gdy to zasługi w zupełnie innej dziedzinie sprawiają, że zwraca się uwagę na te zlekceważone. Pragnęła zostać naukowcem, ale mogła oddać swoje uwielbienie dla przyrody, jedynie tworząc ilustracje. Powołała do życia przytulny, zwierzęcy światek, który łatwo pokochać, ale również jej przyrodnicze rysunki uważane są za genialne. Urodziła się dokładnie 149 lat temu...





Helen Beatrix Potter wydała w 1902 roku swoje najsłynniejsze dziełko - Piotrusia Królika (The Tale of Peter Rabbit). Poznałam jej twórczość długo po tym, jak przestałam być już dzieckiem - no, chyba, że to się nie liczy, jeśli dzieckiem jestem nadal. Mam wrażenie, że nie cieszy się u nas większą popularnością. Inaczej jest w krainach anglosaskich, gdzie dzieci znają jej opowiastki i wiersze na pamięć.



Dzieciństwo 

Córka Rupperta Pottera i Helen Leech, zamożnych państwa, wychowywała się w cieplarnianych warunkach, pod czujnym okiem guwernantek. Jej dziadek, Edmund Potter, był członkiem parlamentu, ojca edukował James Martineau, a matka była córką bogatego fabrykanta. Już wtedy mogła odczuć wyraźnie różnicę między traktowaniem ambicji kobiet i mężczyzn nawet w tak zdawałoby się przychylnych rozwojowi okolicznościach. Spędzała czas na pozornie słodkim nieróbstwie, gdy jej brat wyjechał do szkoły z internatem i rzadko bywał w domu. Opiekowała się zwierzętami i rysowała, rysowała, rysowała. Zaczęła prowadzić obserwacje przyrodnicze. Natura ją fascynowała. Jak się wkrótce okaże ambicję bycia przyrodnikiem będzie musiała wsadzić sobie do kieszeni. Na szczęście w drugiej miała ołówek i szkicownik.








W pokoju szkolnym często gościły zwierzęta: myszy, króliki, jeż, a nawet nietoperze. Były to również czasy, gdy chętnie kolekcjonowano owady, zwłaszcza motyle. Mała dziewczynka rysowała i uczyła się dzięki kontaktowi z przyrodą. Swoich pupili zabierała nawet na wakacje do Dalguise, posiadłości nad rzeką Tay, w Perthshire w Szkocji. W tym miejscu przeprowadzała też swoje obserwacje dzikiej przyrody. 





 

Będąc nastolatką, pisała dziennik. Odczytano go dopiero w latach 50. XX wieku (przez Leslie Linder w 1958 roku), bo już wtedy bawiła się tym, co robiła i tworzyła pamiętnik przy pomocy szyfru. Dziecięcy pamiętnik jest zapisem rozkwitającego talentu. Był jej pamiętnikiem i obszarem literackich eksperymentów. Zapisywała w nim obserwacje z życia codziennego i wrażenia związane z odbiorem sztuki. Przestaje się nim zajmować, gdy pochłoną ją badania naukowe w 1897 roku.  



Swoimi dziecięcymi i późniejszymi ilustracjami często obdarowywała rodzinę oraz przyjaciół. Jedna z jej guwernantek, której podarowała rysunki, Annie Moore, zasugerowała, że nadawałyby się świetnie do książki dla dzieci. Sztuka fascynowała Beatrix w równym stopniu, co przyroda. Rodzice zabierali ją do galerii, w szczególności na letnie i zimowe wystawy Royal Academy. Przyjacielem rodziny był Sir John Everett Millais. Wśród inspiracji wymieniała wpływy Reynoldsa, Gainsborough oraz malarzy renesansowych.



Ambicje

Rodzice Beatrix byli plastycznie uzdolnieni, ojciec był fotografem-amatorem, ale nie wiązali w żaden sposób swojej kariery ze sztuką. Natomiast Helen Beatrix zaczęła widzieć w nauce i rysowaniu możliwość uzyskania niezależności. Jej edukacja zakończyła się w 1892 roku, ale ona nie poprzestała na tym, czego wymagano od niej jako od grzecznej panienki z dobrego domu. W 1887 roku, kiedy Potterowie przestali odwiedzać Dalguise, rodzina udała się na letnie wakacje do Lake District, w pobliżu Zamku Wray Windermere. Wtedy Beatrix spotkała Hardwicke Rawnsleya, wikariusza Wray, a późniejszym okresie sekretarza założyciela National Trust, organizacji chroniącej zabytki i przyrodę. Jego działalność na rzecz angielskiej historii i przyrody inspirowała Beatrix i miała związek z jej późniejszym życiem.



Potter miała różnorodne zainteresowania. Zbierała skamieniałości i archeologiczne wykopki. Zajmowała ją botanika i entomologia. Wkrótce jednak pochłonęła ją mykologia. Po spotkaniu z przyrodnikiem, Karolem McIntoshem podczas kolejnych wakacji w Dunkeld, poprawiła swoje rysunki grzybów, nauczyła się taksonomii i wkrótce opracowała teorię niezależnej reprodukcji (!) Odrzuciła tezę Simona Schwendenera o symbiozie i uzyskała przekonanie uczonego George'a Massee'a. Przedstawiła wyniki swoich badań uczonym z Royal Botanical Gardens. Poparł ją wuj będący chemikiem, sir Henry Enfiels Roscoe. Niestety, była kobietą i do tego amatorem i jej prace najzwyczajniej w świecie nie zostały uznane. Mimo to prowadziła badania dalej. Jej odkrycia i praca w tej dziedzinie zostały docenione dopiero po śmierci. W 1967 mykolog W.P.K. Findlay zawarł wiele dokładnych ilustracji grzybów jej autorstwa w swojej książce.  W 1997 r  Towarzystwo Linneusza wydało pośmiertnie przeprosiny nieuznania jej zasług dla nauki.

Ilustratorka i życie na wsi

Jej artystyczne i literackie zainteresowania związane były z folklorem i baśniami. Jako dziecko chłonęła baśnie, szkockie legendy i niesamowite historie, ale również opowieści Starego Testamentu, The Pilgrim's Progress from This World to That Which Is to Come, Chatę Wuja Toma, Szekspira, niemieckich romantyków, Kingsleya The Water-Babies i powieści Waltera Scotta. Jako młoda osóbka zafascynowała się książkami ilustrowanymi i zabawami z wyobraźnią. W Book of Nonsense Edwarda Leara uwielbiała The Owl and the Pussycat. W przypadki Alicji w Krainie Czarów Carrolla była bardziej zainteresowana samymi ilustracjami autorstwa Sir John Tenniela niż opowieścią. Wśród innych dziecięcych inspiracji Potter należy wymienić Joela Chandlera Harrisa Brer Rabbit (potem stworzyła ilustracje jego antologii Uncle Remus), ilustracje Walter Crane'a, Kate Greenaway i Randolpha Caldecotta







Sama zaczynała przygodę z ilustracją od klasycznych baśni oraz portretowania swoich zwierzątek. Na pomysł dorobienia sobie za pomocą sztuki, wpadli razem z bratem. W latach 90. XIX wieku zaczęli drukować własne kartki świąteczne i na specjalne okazje. Najczęściej gościły na nich gryzonie: myszy, króliki, świnki morskie. Zachowały się listy wysyłane do Annie Moore i jej dzieci, na których Beatrix często zostawiała swoje rysunki. Szczególnie często wysyłała je do jednego z synów byłej guwernantki, Noela, który często chorował. Liścik z historyjką czterech małych królików (Flopsy, Mopsy, Cottontail, Peter) stał się podstawą do napisania jej słynnej powiastki.

W 1890 roku firma Hildesheimer and Faulkner kupiła kilka jej rysunków królika Benjamina, aby zilustrować A Happy Pair Fryderyka Weatherly'a. W 1893 roku wydawnictwo kupiło jeszcze kilka rysunków do Our Dear Relations tego samego autora. W następnym roku Potter sprzedała cykl ilustracji żab z zabawnymi wierszykami do Changing Pictures, popularnego corocznego wydawnictwa Ernest Nister. Zapragnęła wydać swoją własną powiastkę ilustrowaną. 

W 1900 roku, Potter zmieniła nieco opowieść o czterech małych królikach. Nie udało jej się znaleźć nabywcy dla pracy, więc wydała ją dla rodziny i przyjaciół własnym kosztem. Przyjaciel rodziny Hardwicke Rawnsley wierzył  w talent Potter i postanowił zawalczyć w londyńskich wydawnictwach. Frederick Warne & Co wcześniej odrzuciło książkę, ale tym razem się zgodziło.

Dzięki pomocy męża wykupowała zagrożone zniszczeniem farmy. W chwili śmierci była właścicielką 4000 akrów ziemi w Krainie Jezior (które przekazała National Trust). Jej prochy zostały rozsypane na wzgórzu, nad farmą Hill Top.
Powiastki Potter nie zawierają nawet odrobiny nachalnego dydaktyzmu typowego dla wiktoriańskiej literatury dla dzieci, jej ilustracje są pełne życia, a okoliczności przyrody to wyidealizowana, angielska wieś. Czego chcieć więcej?

Twórczość (za Wikipedią):
  • Piotruś Królik (The Tale of Peter Rabbit, 1902)
  • Wiewiórka Orzeszko (The Tale of Squirrel Nutkin, 1903)
  • Krawiec i jego kot (The Tailor of Gloucester, 1903)
  • Beniamin Truś (The Tale of Benjamin Bunny, 1904)
  • Dwie niegrzeczne myszy (The Tale of Two Bad Mice, 1904)
  • Pani Mrugalska (The Tale of Mrs. Tiggy-Winkle, 1905)
  • Pasztet i foremka (The Tale of the Pie and the Patty-Pan, 1905)
  • Pan Jeremi Rybak (The Tale of Mr. Jeremy Fisher, 1906)
  • Królik srogi i zły (The Story of a Fierce Bad Rabbit, 1906)
  • Panna Mopcia (The Story of Miss Moppet, 1906)
  • Tomek Kociak (The Tale of Tom Kitten, 1907)
  • Kaczka Tekla Kałużyńska (The Tale of Jemima Puddle-Duck, 1908)
  • Samuel Baczko albo zwijany pudding (The Tale of Samuel Whiskers or The Roly-Poly Pudding, 1908)
  • Króliczki Flopci (The Tale of the Flopsy Bunnies, 1909)
  • Imbir i Kminek (The Tale of Ginger and Pickles, 1909)
  • Pani Tycia Myszka (The Tale of Mrs. Tittlemouse, 1910)
  • Typcio Drypcio (The Tale of Timmy Tiptoes, 1911)
  • Pan Rudzielec (The Tale of Mr. Tod, 1912)
  • Grzeczny Prosiulek (The Tale of Pigling Bland, 1913)
  • Wierszyki Krysi Pstrysi (Appley Dapply's Nursery Rhymes, 1917)
  • Jaś Wielkomiejski (The Tale of Johnny Town-Mouse, 1918)
  • Wierszyki Trusi Pietrusi (Cecily Parsley's Nursery Rhymes, 1922)
  • Prosiak Robinson (The Tale of Little Pig Robinson, 1930)
  • Trzy myszki (Three Little Mice)[1][2]
  • Gwiazdkowe przyjęcie królików (The Rabbits' Christmas Party)[1][2]
  • Stara Przebiegła Kotka (The Sly Old Cat, 1906)[3]
  • Peter Rabbit's Painting Book (1911)
  • Tom Kitten's Painting Book (1917)
  • Lis i Bocian (The Fox and the Stork, 1919)[2]
  • Jemima Puddle-Duck's Painting Book (1925)
  • Peter Rabbit's Almanac for 1929 (1928)
  • The Fairy Caravan (1929)
  • Sister Anne (ilustrowała Katharine Sturges) (1932)
źródła:
http://publicdomainreview.org/2014/07/23/the-tale-of-beatrix-potter/








Przy okazji zapraszam do mojej Nibypracowni, gdzie uskuteczniam powpisową spacerologię po domach artystów i można zajrzeć sobie do domu Beatrix: TU

4 komentarze:

  1. Uwielbiam tą Panią :)
    Zachwyciłam się nią po obejrzeniu filmu na podstawie jej życia.
    Jej kreska, to dla mnie kwintesencja brytyjskości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z lat 80 czy nowszy z Zellweger? Pamiętam z dzieciństwa to: http://www.filmweb.pl/serial/%C5%9Awiat+kr%C3%B3lika+Piotrusia+i+jego+przyjaci%C3%B3%C5%82-1992-244742

      Usuń
  2. Nie znałam tej naukowej strony Beatrix. Rysunki to cuda i raj na ziemi.
    Mam chętkę znów obejrzeć film o niej z Zellweger, zwłaszcza, że siedzę teraz po uszy w XIX wieku i nie mam najmniejszej ochoty wychodzić.

    "Jak się wkrótce okaże ambicję bycia przyrodnikiem będzie musiała wsadzić sobie do kieszeni. Na szczęście w drugiej miała ołówek i szkicownik." - boskie zdanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuś! :)

      Potter jest dla mnie świetnym przykładem tego, że nasz potencjał kiełkował jeszcze w dzieciństwie. Dobrze zasilany, pielęgnowany albo na nowo odkryty w latach późniejszych daje bogaty plon, nawet jeśli gdzieś po drodze były przeszkody, ktoś chciał kogoś upupić, podciąć skrzydła i tak dalej... Jeśli potrafimy się skupić na tym, co być może należałoby nazwać nieco pompatycznie prawdziwą pasją, nawet w niesprzyjających warunkach, to wcześniej czy później, jak woda, przeszkody jakoś pokonamy... Jedna z najbardziej inspirujących i autentycznych (!) historii :)

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.