czwartek, 30 kwietnia 2015

Zdjęciowpis kwietniowy (kwiatowo-koci)

Wiem, że ostatnio wieje tu nudą. Nie staram się. Rozleniwiłam się. Nawet zapomniałam o ostatniej niedzielnej wrózi. Cóż, pozostaje mi tylko obiecać poprawę: obiecuję poprawę :) Postanowiłam zatrudnić kwiatki, światło i moje koty do odbudowania PRu. Kwiecień był leniwy, bardzo słoneczny i ciepły. 


Wszystko rozkwitło. Wywiało mnie z domu, a koty buszowały w odradzającym się balkonowym ogródku. W końcu można dotknąć słońca, ale jeszcze nie parzy...


Na zdjęciach kilka spraw, do których wrócę w wolnej chwili ;)


By poznać wiśnię
użyj całego serca
i własnego nosa
Onitsura (1660-1738)
























Gdyby ktoś reflektował - InstaAbsynt (pewnie wkrótce go zamknę tylko dla znajomych, więc korzystajcie póki zapraszam):
https://instagram.com/absyntowa/



10 komentarzy:

  1. Czego lubisz słuchać, Absyncie? O Twoich gustach wizualnych już sporo wiem, ale bardzo jestem ciekawa tych muzycznych, o ile skłonna jesteś je zdradzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, strasznie różniście! Od rockowej psychodeli po tradycyjną muzykę japońską. Powaga i brudne, garażowe granie (jestem fetyszystką słuchową gitary elektrycznej, które musi brzmieć jakby miała lekkiego kaca ;)). Kiedyś też punk, teraz tylko z sentymentu. Lubię muzykę filmową (o ulubionych ścieżkach mogłabym zrobić pewnie cały osobny wpis), nie przepadam za operą. Banał - wielbię Mozarta. Lubię muzykę etniczną i takie cuda jak Arvo Part. Kiedyś słuchałam trochę metalu, do dziś zostały mi sentymenty w postaci takich "topowych" dinozaurów, jak Metallica czy Iron Maiden. Strasznie lubię Toola. Lubię stoner rocka i doom metal. Uwielbiam klasykę rocka z lat 70tych. Muzykę z lat 50 i 60 i w stylu tych dekad (rockabilly, Wanda Jackson - cudna!). Z takich lekko ciężkawych, garażowych grań - jestem fanką Black Rebel Motorcycle Club. Często słucham Red Hotów. Lubię też "odkrywać" zespoły, których wcześniej nigdzie nie słyszałam - ostatnio zajeżdżam Tales of Murder and Dust, Witch i Weird Owl. Stałe miejsce w moim serduchu mają Nick Cave (i Blixa Bargeld), Warren Ellis (muzyka filmowa), Iggy Pop, Tom Waits, Jim Jarmusch, Jozef Van Wissem. Ceniłam sobie Jacka White'a, ale ostatnio cenię sobie mniej. Lubię też jazz, ale to muszą być konkretne kawałki np. bardzo odpowiada mi fuzja sitaru i jazzu (i ogólnie tradycyjnej muzyki etnicznej i jazzu). Z popiku lubię Norah Jones i Nouvelle Vague (ogólnie la chanson francaise bardzo w porządku). Słucham Florencji i Maszyny. No i długo mogłabym wymieniać konkrety :D Kiedyś chciałam gdzieś zrobić taką ekshibicjonistyczną serię wpisów, ale nie bardzo wiem, gdzie to umieścić, na którym z blogów i w ogóle...

      Usuń
    2. Łał, faktycznie dość szeroki zakres! No to mam teraz co sprawdzać, przekonamy się, czy jako-taka zbieżność naszych gustów wizualnych przekłada się na muzykę. Chociaż tak na pierwszy rzut oka od razu mogę stwierdzić, że mnie do rocka i metalu aż tak nie ciągnie, za to do jazzu, etnicznej i francuskiej jak najbardziej, także mogą być pewne punkty wspólne ;)
      Aha, jeszcze jedno - w tym tygodniu niedzielna wrózia musi być, tak na szczęście - w poniedziałek zaczynam matury :D

      Usuń
    3. Niedzielny wpis (baśniologiczny) już jest zaplanowany, ale wymaga edycji. Z tym nie wiem czy się wyrobię, ale wrózia będzie na pewno ;)

      Usuń
    4. A ja - jakbym mogła się wtrącić (chociaż już to zrobiłam :) - to poprosiłabym o jakąś zajawkę sitaru i jazzu :)

      Usuń
    5. Tradycyjna muzyka japońska, Mozart, Black Rebel Motorcycle, Jim Jarmusch, Norah Jones i Nouvelle Vague - wszystko to, co uwielbiam. :D Fajnie wiedzieć, że nie tylko ja mam tak rozbieżny muzyczny gust. :)

      PS: Urocze bento <3

      Usuń
    6. Emnildo, Ravi Shankar - taki klasyk tematu, np. https://www.youtube.com/watch?v=mCJkjhNmsoI&list=RDmCJkjhNmsoI#t=0 https://www.youtube.com/watch?v=IbkhY3b0qVg też z szalonych lat. Jego córka, Anoushka Shankar, taki już sitar bardziej tradycyjny (ale razem koncertowali, np. https://www.youtube.com/watch?v=9xB_X9BOAOU) też bardzo fajne: https://www.youtube.com/watch?v=8CnhcGpmH9Y Collin Walcott, np. urocze https://www.youtube.com/watch?v=PPMAW5Gk4ME. Niestety, jakoś tego, co jest na youtube nie jest porywająca :D

      Usuń
    7. Lukrecjo, może to też kwestia tego czy muzyki słucha się okazjonalnie czy prawie stale, ja mam to drugie :D Nie wyobrażam sobie dnia bez muzyki, wielu czynności, pisania, a nastroje i aktywności są tak różne, że nie wszystko współgra. No i oczywiście, muzyka dla samej muzyki ;)

      Usuń
  2. Twoje zdjęcia zawsze wyglądajak jak z innej, lepszej rzeczywistości Planety Absynt gdzie świeci mięciutkie bielusie słoneczko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nigdy nie przesadzę z ta ilością słodyczy w cukrze :D Chyba po to robię te zdjęcia, żeby urywać kawałki, które są "lepsze", bo jaka rzeczywistość jest każdy widzi - psie kupy na trawnikach, hałaśliwi i głupi ludzie, śmieci... Możliwe, że dlatego nie przepadam za współczesną beletrystyką obyczajową (realia aktualne) ;) W gruncie rzeczy to staram się też ćwiczyć takie widzenie świata, gdzie pochylając się nad żuczkiem jestem w stanie nie widzieć niefajnej reszty, jeśli z innych powodów (etycznych, praktycznych) nie będzie to potrzebne.

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.