czwartek, 12 marca 2015

Herbatka u Elizabeth Gaskell - sielskie imaginarium

William Henry Margetson, Afternoon Tea, lata 20. XX wieku

Czytam sobie Panie z Cranford. Dziewiętnastowieczna angielska literatura (no, niestety, muszę tu to powiedzieć) kobieca ma w sobie coś rozluźniającego. Od czasu do czasu mniej, bo Wichrowe wzgórza czy Jane Eyre już niekoniecznie do tego typu rozrywek należą (chociaż Jane da się i tak, przy herbatce). Panie z Cranford to kilka takich herbatkowych opowieści z angielskiej prowincji. Pojawiają się tu i nuty smutku czy nostalgii, ale zawsze z dodatkiem cukru ciepłej ironii lub innych przytulnych zabiegów. Cranford jest przytulne, na swój sposób sielskie, więc zapraszam do kącika ze nostalgiczną sztuką herbatkową. Wybrałam obrazy z różnych epok.



Karl Gampenrieder, bez tytułu, początek XX wieku (przedziwna twórczość :) może kiedyś się przyjrzę jej bliżej)

Henry Salem Hubbell, Tea Time, 1909

Charles Joseph Frederic Soulacroix, Afternoon Tea, 1910 -1930

Christian von Schneidau, Five o'clock tea (Mrs. Elwood Riggs), lata 20. XX wieku

Waleter Granville-Smith, Cup of Tea, 1904

Charles Edward Chambers, Tea in the Afternoon, lata 20. XX wieku





Frederick Childe Hassam, The Terre-Cuite Tea Set (French Tea Garden), 1910


Henry Caro-Delvaille, przełom XIX i XX wieku

2 komentarze:

  1. Świetny blog :P Post mi się bardzo podobał :) Ekstra zdjęcia czy obrazy nw jak to nazwac :*
    Zapraszam do mnie http://hopeinmusichim.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.