środa, 25 lutego 2015

Ulotny świat dzielnic rozkoszy (Hishikawa Moronobu)

Tak sobie od jakiegoś czasu piszę tu i obrazkuję na temat drzeworytów ukiyo-e. Pomyślałam jednak, że może czas uporządkować jakoś ten cykl. Zacznijmy jeszcze raz. Chronologicznie. Prześledzimy zmiany drzeworytu, opowiem trochę o technikach, zrobimy przegląd najważniejszych klasyków. Dziś przy okazji artysty tygodnia (japońskiego klasyka), napiszę parę słów o zupełnie podstawowych sprawach. Chciałam Was również poinformować, że od czasu do czasu pojawi się (w innym terminie niż wtorkowy) niezwiązany bezpośrednio z tą serią wpis z gatunku, który określiłam sobie jako "pomoce do czytania sztuki japońskiej". Będzie o książkach o Japonii, z którymi warto się zapoznać, poznając kulturę od zera i wtedy, gdy już jej skubnęliśmy. O tradycyjnych formach rozrywki, spędzania wolnego czasu, o strojach, świętach, historii Japonii, symbolach, mitologii, ceremoniach, czyli o wszystkich tematach, które znajdziemy na japońskich drzeworytach czy w malarstwie. Kilka osób prosiło mnie o takie wpisy i chociaż nie czuję się ekspertem, chętnie podejmę się tego wyzwania. Będę przy okazji sama porządkować swoją wiedzę, więc wszelkie uwagi są mile widziane.

Hishikawa Moronobu, Mikaeri Bijin, przed 1694


Kultura ukiyo

Pisząc o twórcach ukiyo-e często używam (niezbyt precyzyjnie, ba, w sumie zupełnie nieprecyzyjnie!) określenia tradycyjny drzeworyt japoński. Sam termin ukiyo-e nie jest zamienny z terminem drzeworyt japoński. Określa się tak pewną tradycję artystyczną, której kres przypada właściwie już pod koniec epoki Edo, ale która wpływała na późniejszą twórczość japońskich artystów. Dziewiętnastowieczne drzeworyty określane są już hanga, a nawiązujący częściowo do ukiyo-e nurt shin-hanga z początku XX wieku określany jest często jako neo-ukiyo-e (dlatego przygarnęłam określenie "tradycyjny", żeby odróżnić stare drzeworyty od nowych). Niezłe zamieszanie, prawda?

Hishikawa Moronobu, Wytwórcy papieru z Wakoku Shoshoku Edzukushi, 1681


Co dokładnie oznacza termin ukiyo-e? Ukiyo możemy przetłumaczyć jako "ulotny świat". Od czasów Tokugawów, czyli od początku XVII wieku wedle europejskiej rachuby, używano tego słowa na określenie półświatka. Odnosiło się ono też do konkretnych miejsc - dzielnic rozrywki w ośrodkach miejskich: Yoshiwara w Edo (dzisiejszym Tokio) czy Shimabara w Kioto. Znajdywały się tam domy uciech, teatry, łaźnie, herbaciarnie. Ukiyo to również termin "egzystencjalny", którego używali japońscy buddyści. "Ulotny świat" mógł tu oznaczać zmienność i przemijalność wpisane w zmysłową rzeczywistość, uwikłanie człowieka w złudzenia, jego żałosną kondycję na tym świecie. W erze Genroku, Złotym Wieku epoki Edo (1688-1704), termin nabrał jednak pozytywnego znaczenia, bo zmienność skojarzono z przyjemnością.

Hishikawa Moronobu,  drzeworyt z serii ’Yoshiwara no tei’ (dom uciech), 1680


W czasach, o których mowa, nastąpił rozkwit kultury mieszczańskiej. Środowiska miejskie przejęły kulturotwórczą rolę arystokratycznych dworów. Dzielnice rozrywki stały się wentylem bezpieczeństwa dla społeczeństwa, gdzie istniała silna presja obowiązków jednostki względem władzy i rodu. Na tle surowych reguł życia społecznego, te oazy przyjemności dla jednych wydawały się być wyspami wytchnienia, dla innych krainą możliwości. W ich granicach nie liczyła się kwestia urodzenia i pozycji społecznej, raczej majętność. W nich niepokoje różnego rodzaju znajdywały przystań, tu robiono szemrane interesy czy nawiązywano romanse. Ukiyo oznaczało całą kulturę "przepływającego świata", a ukiyo-e było artystycznym środkiem wyrazu (jednym z trzech obok literatury i teatru) życia określonej społeczności.

Hishikawa Moronobu, 1684


Geneza ukiyo-e

Termin odnosi się zarówno do malarstwa jak i do drzeworytu, ale to dzieła z tej ostatniej dziedziny stały się przede wszystkim rozpoznawalnym, zwłaszcza na Zachodzie, przykładem nurtu. Technika monochromatycznego drzeworytu pojawia się w Japonii około VIII wieku (przybywa z Korei) i początkowo związana jest z ośrodkami buddyjskimi. Pierwsi znani artyści ukiyo-e tworzyli czarno-białe dzieła. Z czasem zaczęto wypełniać je kolorem (czerwienią, brązem, zielenią), ale wielobarwny druk o większym dla walorów artystycznych znaczeniu wprowadzono dopiero w następnym stuleciu. Kariera tej techniki zaczyna się w dzielnicach rozrywki, gdy zostaje wykorzystana do druku reklam teatru kabuki. Adaptuje się ją również do ręcznie barwionych publikacji ukazujących Yoshiwarę. Szczegółowe określenie genezy ukiyo-e jest trudne, żeby nie powiedzieć niemożliwe, bo miały na nią wpływ dzieje malarstwa japońskiego sięgające czasów średniowiecznych. Stąd pierwsze nazwiska pojawiają się już w epoce, gdy możemy mówić o ukształtowanej kulturze ukiyo. Zapowiedzią było malarstwo rodzajowe z końca XVI i początku XVII wieku. Właściwie jedynym, co pozwala odróżnić dzieła malarskie ukiyo-e tego okresu od malarstwa rodzajowego jest kryterium "szkoły". Rodzajowe powstawało w obrębie kręgów arystokratycznych, gdzie tworzono zgodnie z wytycznymi takich szkół jak Kanō, a ukiyo-e jako sztuka mieszczańska.

Hishikawa Moronobu, obraz, przed 1694


Termin ukiyo-e po raz pierwszy pojawił się dopiero w latach osiemdziesiątych XVII wieku, w Koshoku ichidai otoko (Doskonały kochanek). Autorem tej powieści był jeden z pierwszych kronikarzy kręgów mieszczańskich, Ihara Saikaku. Status niezależnej sztuki ukiyo-e uzyskało dzięki twórczości Hishikawie Moronobu (1618-94), którego dzieła ilustrują dzisiejszy wpis. Duże znaczenie ma tu również... pożar Edo z 1657 roku. Tragedia sprawiła, że miasto odbudowywano, porzucając wytyczne wcześniej dominującej kultury i zerwano z tradycją na wielu płaszczyznach. Wtedy Edo stało się pełnym czaru, nowoczesnym miejscem - centrum kultury "ulotnego świata".

Hishikawa Moronobu, drzeworyt barwiony, MET, przed 1694


Mieszczanin i drzeworyty

Niewiele wiadomo o jego pochodzeniu. Być może był synem wytwórcy haftów z Kioto. Hishikawa Moronobu dorastał w tym przesiąkniętym sztuką miejscu. W Edo wylądował właśnie wtedy, gdy odbudowywało się po wielkim pożarze. Wrósł w mieszczańskie środowisko tego miasta. Nie był jedynie bezstronnym obserwatorem. Poza tym, zajął się również drzeworytnictwem, co wpłynęło na lost sztuki japońskiej.


Hishikawa Moronobu, ilustracja do książki, przed 1694


Ani Moronobu ani inni artyści ukiyo-e nie porzucali zupełnie malarstwa, ale to właśnie drzeworyty dziś są kojarzone z tym nurtem. Nie tylko dlatego, że cieszyły się (i dotąd się cieszą) tak wielką popularnością na Zachodzie, wpływały na sztukę europejską i stały się "ikoną" sztuki japońskiej ma świecie. Przede wszystkim dlatego, że to właśnie sztuka drzeworytnicza wpłynęła na specyficzny kształt twórczości ukiyo-e. Dodatkowo warto wspomnieć, że cechą charakterystyczną drzeworytów była możliwość produkowania dużej ilości odbitek. Rozprowadzano je w punktach sprzedaży oraz jako towar wędrujących sprzedawców. Miało to swoje znaczenie w rozwoju kultury mieszczańskiej, podobne, jak obecność obrazów w domach mieszczan w przypadku malarstwa niderlandzkiego XVII wieku. Mecenasem sztuki stały się kręgi mieszczańskie, nie arystokratyczne. Była dość tania, nawet plebejska, ale bardzo różnorodna. O jej kształcie nie decydowały wyznaczone z góry estetyczne założenia szkół, twórcy mieli zdecydowanie większą swobodę wyrażania siebie, a tematy dyktowała współczesność.

Hishikawa Moronobu, karta z ilustracją do Wakoku Hiaku-jo (Sto kobiet), przed 1694, MET


Moronobu dokonał też rewolucji w rozumieniu kondycji malarza. Kiedy był młody, artyści albo należeli do wspieranych przez szogunat szkół albo pozostawało im skromne zajęcie ilustrowania popularnych książek. Autorzy ze szkół, które zajmowały się malarstwem rodzajowym bardzo często pozostawali anonimowi. Moronobu natomiast podpisywał swoje prace, nie tylko obrazy, ale i ilustracje, czym wywalczył sobie uznanie go za niezależnego artystę. Ilustrował, ale wykonywał też osobne dzieła, a nawet tworzył całe albumy ze swoją twórczością. Był to rzeczywisty początek ukiyo-e.

Hishikawa Moronobu, Odcięta głowa Shutendoji, przed 1694, Ota Memorial Museum of Art


Piękne panie i aktorzy

Niektórzy uważają pierwsze drzeworyty ukiyo-e za najciekawsze. Czarno-białe lub z odrobiną koloru są bardzo dynamiczne. Te związane bezpośrednio z życiem dzielnic rozrywki świetnie oddają czarujący "ulotny świat" i codzienność. 


Hishikawa Moronobu, Taniec Joruri, między 1675 a 1695 (wydanie), Brooklyn Museum

Hishikawa Moronobu, Wiosenny spacer, między 1650 a 1700 (wydanie), Brooklyn Museum

Najczęściej przedstawiano dwa tematy związane z życiem w dzielnicy rozrywki: piękne kobiety (bijin; portrety pięknych kobiet to bijinga) i aktorów teatru kabuki. Na samodzielnych drzeworytach postaci są wyraźnie wyodrębnione, grają pierwsze  skrzypce, często nawet nie ma tła. Inaczej niż na obrazach rodzajowych, postaci nie są pokazane bez emocji. Wizerunki są zmysłowe, widać chęć przedstawienia nastroju towarzyszącego rozrywkom w herbaciarniach czy teatrach. Istniał również specjalny typ drzeworytów typowo erotycznych.

Hishikawa Moronobu

Hishikawa Moronobu, Za parawanem, 1680


Hishikawa Moronobu, karta z ilustracją do Wakoku Hiaku-jo (Sto kobiet), przed 1694, MET


Źródła:
Paul Valery, Kultura japońska, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006
Rosella Menegazzo, Japonia, Wydawnictwo "Arkady", Warszawa 2008

Ilustracje:
Wikipedia
http://data.ukiyo-e.org/met/images/DP124576.jpg
http://data.ukiyo-e.org/jaodb/images/Moronobu_Hishikawa-No_Series-Behind_the_Standing_Screen-00028803-020218-F12.jpg
http://ja.ukiyo-e.org/image/ritsumei/Z0163-001

Hishikawa Moronobu, Żurawie, MET

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.