niedziela, 11 stycznia 2015

Ilustracje do "Śpiącej królewny" i niedzielna wróżka

Właściwie to nie tylko ilustracje, bo znajdzie się i rzeźba i przede wszystkim -  nie mam zamiaru pokazywać w ramach tego cyklu jedynie ilustracji wykonywanych bezpośrednio do baśni czy dzieł nimi inspirowanych, ale także te, które mi się po prostu kojarzą z konkretnymi utworami. Dziś poświęcam wieczór wdzięcznemu tematowi, bo Śpiąca królewna to baśń, którą, tak sądzę, ilustruje się z wielką przyjemnością. Jest tu i zamek i księżniczka. Do tego uśpiona, a więc można sobie pohulać i ze szlachetnymi kamieniami i z bogatymi materiałami i przepychem rozrzuconych na poduszce włosów.
Kinuko Craft


Kinuko Craft

 Ludwig Sussmann Hellborn, 1878


Śpiące królewny, jak to królewny, często umieszcza się w "średniowiecznym" otoczeniu. Same również są stylizowane na średniowieczne damy. To jeden z tych utworów, które na trwale zakorzeniły w kulturze wyobrażenie baśniowego świata jako czarującego i zaczarowanego (nie mające zbyt wiele wspólnego z prawdą historyczną) średniowiecza. To w ogóle ciekawy temat: ile jest realnego średniowiecza w ilustracjach do baśni. Odpowiedź na tak postawione pytanie nie jest wcale prosta.


Ruth Sander­son, En­chant­ment

John Collier, 1921 (detal)

Poza tematem uśpionej piękności są również: afera z wróżkami, zranienie przez wrzeciono, czy w końcu zaczarowany zamek. To także interesujące tematy dla ilustratora.

Elena Martyniuk

Tatiana Doronina

Christian Birmingham


Jeśli chodzi o cały ten niedzielny cykl - ilustracje do poszczególnych baśni będą się powtarzały w wielu wpisach. Zamiast czekać aż uzbieram zbiór tych najpiękniejszych mam zamiar dzielić się z Wami tym, co mnie zachwyci. Śpiące królewny pojawią się tu więc pewnie jeszcze niejeden raz ;) W ilustracjach do tej baśni znajduję motyw, który mnie bardzo interesuje - oniryczną atmosferę opuszczonej siedziby, gdzie ludzie śpią jak zamknięci w kapsule czasu, a obok pulsuje życie, bujnie rosną kwiaty, ptaki mają swoje gniazda... To bardzo postapokaliptyczna i zarazem piękna wizja. Rzadkie połączenie ;)

A teraz niedzielna wróżka (jest i motyw snu):
  E. Richardson, Night fairies, z Songs of Near and Far Away, 1900

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.