wtorek, 2 grudnia 2014

Pięknotki Josepha Karla Stielera (artysta tygodnia)

Lubię od czasu do czasu dowiedzieć się czegoś ciekawego o osobach, które widnieją na portretach. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że obrazy z dzisiejszego wpisu są powszechnie znane. Nie mogłam się jednak powstrzymać przed upiększeniem nimi mojego bloga, ale przede wszystkim przed zajrzeniem do notek biograficznych. Co miesiąc staram się prezentować jednego z "klasyków" malarstwa i dziś przedstawiam galerię piękności pana Stielera.Wybrałam swoje ulubione portrety.

Joseph Karl Stieler, Nanette Kaula, 1829, Schönheitengalerie, Monachium
Sądzę, że wiele osób uzna powyższy portret za dość zabawny i wcale się im nie dziwię. Sama zanim poznałam się nieco bliżej z historią mody, dziwiłam się, że komuś przychodziły do głowy (dosłownie heh) takie zabawne fryzury, ale dziś ta strzałka wydaje mi się naprawdę urocza :D Fryzura tej pani należała do ówczesnych romantycznych trendów. Szczerze mówiąc nie wiem, czy był to jakiś neoklasycystyczny kaprys, wariacja na temat Diany czy też może już zapowiedź romantycznych ciągot do średniowiecza (Wilhelm Tell, strzała Amora), bo fryzury ze strzałkami pojawiły się dużo wcześniej. To jednak w okresie, gdy wykonano ten portret, stały się bardzo modne i miały się kojarzyć właśnie z narzędziami zbrodni bożka miłości.

Koafiury z lat 20 i 30 XIX wieku to bardzo ryzykowny kawałek fryzjerstwa. Na portretach te zgrabnie upięte loczki wyglądają pięknie, jak u porcelanowych laleczek. W rzeczywistości pewnie bywało różnie (na niektórych obrazach z tego okresu też widać, że była zabawa, ale i ryzyko było). A kimże jest posiadaczka tej arcyuroczej główki? To Nanette Kaula (1812-1876), córka Rafaela Kaula, przywódcy gminy żydowskiej z Monachium. Została żoną Salomona Heine, siostrzeńca Heinricha Heine. Na tym portrecie ma 17 lat i prezentuje się zarazem dostojnie i świeżo. A strzałka tylko dodaje jej wdzięku.

Nanette Kaula była jedną z kobiet uwiecznionych w Schönheitengalerie Ludwik I Wittelsbacha. To właśnie głównie z portretów pana Stielera słynie ten zbiór 36 obrazów. Malowane między 1827 a 1850 i zebrane przez Ludwika w południowym pawilonie jego pałacu Nymphenburg, portrety miały przedstawiać najpiękniejsze kobiety z klas średnich i szlacheckich Monachium. Piękne panie prezentują ideał Schöne Münchenerin, do którego nawiązywały wszystkie modnisie. Stieler został wyznaczony na wykonawcę tego osobliwego zadania razem z Friedrich Dürckiem, który wykonał dwa portrety. Sam pomysł nie był po prostu przedsięwzięciem związanym ze sztuką. Ludwik uchodził za...kobieciarza i galeria jest w istocie katalogiem jego podbojów, chociaż nie tylko - status relacji niektórych pań z królem jest niejasny, inne pozostawały z nim w stosunkach raczej niewinnych. Leo von Klenze, który był powiernikiem króla i prowadził dokumentację jego miłostek, wymienia nazwiska ponad 50 dziewcząt. Potomni jednak zyskali kilka dzieł wykonanych świetnym pędzlem Stielera, nie tylko przegląd jego kochanek. To właśnie wspomniany Heine napisał w 1840 roku o mecenacie króla:

Er liebt die Kunst,
und die schönsten Fraun,
Die läßt er porträtieren;
Er geht in diesem gemalten Serail
Als Kunsteunuch spazieren.


Joseph Karl Stieler, Helene_Sedlmayr, 1831, Schönheitengalerie, Monachium

Helene Sedlmayr Kreszenz (12 lutego 1813 Trostberg - 18 listopada 1898). Była córką szewca. W 1831 roku wyszła za mąż za kamerdynera króla, Hermesa Millera. Na portrecie występuje w tradycyjnym stroju monachijskim. Jak doszło do tego, że znalazła się w galerii piękności? Ba, jak trafiła na dwór? Helena urodziła się w 1813 roku we wschodniej Bawarii. Jej ojciec był znanym i cenionym rzemieślnikiem. Pracowała jako pokojówka w małym miasteczku Altötting do 1828, a następnie przeniosła się do Monachium, gdzie miała wykonywać tę samą pracę. Uchodziła za godną zaufania i pracowitą dziewczynę. W ten sposób otrzymała dobrą posadę asystentki w sklepie z zabawkami. Kontakt z dworem nawiązała dzięki temu, że dostarczała zabawki dla książąt. Król zachwycił się jej oczami i ciemnymi włosami. Postanowił, że powinna trafić do jego galerii. Miała wtedy 18 lat. Oczywiście, na dworze obawiano się skandalu, bo wybranka króla była zwykłą córką szewca i jej "bywanie" w pałacu należało jakoś usprawiedliwić. W ten sposób zachęcono ją do poślubienia królewskiego kamerdynera. Małżeństwo było zaskakująco udane. Helene urodziła 10 dzieci.



Joseph Karl Stieler, Lola Montez, 1847, Schönheitengalerie, Monachium

Elizabeth Rosanna Gilbert (17 lutego 1821 - 17 stycznia 1861), czyli Lola Montez, była urodzoną w Irlandii tancerką (zasłynęła z numerów "egzotycznych") i aktorką. Kochanką Ludwika. Jego ostatnim wielkim romansem. Król nadał jej tytuł księżnej Landsfeld. Gdy miała 2 lata jej rodzina wyjechała do Indii, gdzie udał się jej ojciec, oficer. Tancerką została po rozstaniu ze swoim partnerem, w 1842 roku. Już wkrótce poznała Liszta, George Sand i Aleksandra Dumasa (ojca). Jako metresa króla w drugiej połowie lat 40stych zyskała niemały wpływ na jego decyzje i przyjęła bawarskie obywatelstwo. Po abdykacji króla podczas Wiosny Ludów, Lola opuściła kraj i wybrała się za ocean. Występowała jako tancerka w Stanach i Australii. Ostatecznie zamieszkała w Nowym Jorku. W 1860 roku wystąpił u niej paraliż na skutek wylewu, rok później zmarła na zapalenie płuc.


Joseph Karl Stieler, Amalie von Schintling, 1831, Schönheitengalerie, Monachium
Amalia von Schintling była córką majora Lorenza von Schintlinga. Jej kuzyn i narzeczony, Fritz von Schintling, wyrażał swój sprzeciw wobec umieszczenia jej w galerii "łupów" Ludwika, ale ojciec był innego zdania i uważał wybór pięknej córki do jednego z portretów za zaszczyt. Do ślubu zresztą i tak nie doszło, bo dziewczyna zmarła na gruźlicę krótko po wykonaniu obrazu, w wieku 19 lat. Specjalnie dla niej wybrano bardzo bogaty strój z elementami orientalnymi. Mnie zachwycają przede wszystkim perły.


A teraz dziewczę z kokardami - Auguste Strobl (24 czerwca 1807/22 stycznia 1871 Pasawa (Passau)). Była córką królewskiego głównego księgowego. Charakter jej relacji z królem był niejasny. Podobno pisał dla niej jakieś namiętne poezje. Król także i dla niej wybrał męża, Hilbera z Ergoldsbach. Wykonano dwa portrety do galerii piękności, ponieważ artysta i Ludwik nie mogli się dogadać co do kwestii jej...szyi. Zdaje się, że malarz dokonywał jakiś zbyt daleko posuniętych poprawek niedoskonałości modelki.

Joseph Karl Stieler, Auguste Strobl, 1827

Malarz namalował ją jeszcze raz, zgodnie z zaleceniami króla, nie dokonując zmian kształtu niefortunnej szyjki, ale tym razem modelka pozowała w niewygodnej pozycji, z szyją nieco ukrytą przez naszyjnik. Krótko rozważał umieszczenie obu wersji w galerii, ale w końcu zdecydował się na drugi obraz. Pierwszy portret być może został przechowany przez malarza. Pojawił się na rynku sztuki w 1976 roku i został zakupiony przez monachijskie muzeum.
 


Joseph Karl Stieler, Auguste Strobl, 1827, Schönheitengalerie, Monachium
Joseph Karl Stieler, Caroline von Holnstein, 1834, Schönheitengalerie, Monachium
Caroline von Holnstein (08 maja 1815 w Fronberg / Schwandorf - 24 lipca 1859 Fronberg / Schwandorf) urodziła się jako Caroline Maximiliana Maria von Spiering, piąte dziecko Carla Theodora von Spiering. W 1831 roku, w wieku 16 lat, wyszła za mąż za 34-letni Carla Theodora von Holnstein z Bawarii. Pozycja męża otworzyła przed nią wiele dotąd zamkniętych drzwi i w 1833 roku poznała Ludwika. W tym samym czasie nawiązała potajemny romans z żonatym Wilhelmem von Künsbergiem. Po śmierci żony kochanka nawet z nim zamieszkała, na co przymknął oko jej mąż. Carl miał tylko jeden warunek: nie chciał oficjalnej separacji. Poślubiła kochanka dopiero po śmierci męża.


Joseph Karl Stieler, Lady Jane Elizabeth Digby, 1831, Schönheitengalerie, Monachium

Jane Elizabeth Digby (1807, Dorset - 1881, Damaszek) - córka admirała angielskiego Henry'ego Digby była kontrowersyjną postacią swojej epoki. Wywoływała skandale, o których było głośno w całej Europie. Miała czterech mężów i wielu amiratorów, w tym króla Ludwika oraz króla Grecji, Ottona I. Zmarła w Damaszku jako żona arabskiego szejka, dodajmy, prawie 20 lat młodszego od niej (poślubionego, gdy miała 46 lat). 

Pierwsze małżeństwo zawarła z Edwardem Lawem, pierwszym hrabią Ellenborough. Edward później został wicekrólem Indii. Mieli syna. Jane nie była wierną żoną. Romansowała z kuzynem Georgem Ansonem czy ambasadorem Austrii, księciem Felixem Schwarzenbergiem. To jej zawdzięcza się ustawę rozwiązującą małżeństwo, którą przyjęto w 1830. O przeprowadzenie tej reformy walczył w Parlamencie jej mąż, co wywołało wielki skandal w londyńskich sferach. Jane okryta wątpliwą sławą uciekła ze Schwarzenbergiem do Francji, gdzie kochankowie się rozstali. Z Paryża udała się do Monachium, gdzie została kochanką króla. W tym czasie nawiązała jednak jeszcze jeden romans, z baronem von Venningen, którego poślubiła w sekrecie w 1832 r.i urodziła dziecko. Ten związek też jednak nie zatrzymał ją na dłużej. Nowym kochankiem został grecki hrabia Spirydon Theotoky. Panowie już wkrótce pojedynkowali się, co zakończyło się ciężkimi ranami greckiego kochanka, przebaczeniem i rozwodem. Venningen pozostał z nią w przyjaznych relacjach. Jane poślubiła Theotoky'ego i wyjechała z nim do jego ojczyzny, gdzie...została kochanką króla Ottona. Małżeństwo rozpadło się jednak dopiero po śmierci ich syna. Jane opuściła męża i kochanka, by nawiązać kolejny romans z albańskim generałem. Spędzali czas specyficznie, bo arystokratka towarzyszyła mu w partyzanckich wyprawach, nocowała w jaskiniach itd. Pełen przygód związek rozleciał się jednak z hukiem, gdy Jane dowiedziała się, że to ona z kolei jest zdradzana. Jako doświadczona, dojrzała kobieta udała się Syrii. Tam spotkała młodszego o 17 lat Abdula Midjuela el Mezraba, który był jednym z syryjskich szejków. Poślubiła go według muzułmańskiego prawa i przyjęła imię Jane Elizabeth Digby el Mezrab. Zaczęła nosić arabski strój i przemieszkiwała w beduińskich namiotach. Ostatnie z jej małżeństw było chyba całkiem udane, chociaż nawiązywała bliskie relacje z mężczyznami, z brytyjskim konsulem czy z przywódcą wojsk algierskich. Zmarła w wybudowanym dla siebie pałacu w Damaszku, w wieku 74 lat.

Joseph Karl Stieler, Sophie Friederike Dorothea Wilhelmine, 1832, Schönheitengalerie, Monachium
Zofia Fryderyka Dorota Wilhelmina Wittelsbach (27 stycznia 1805, Monachium - 28 maja 1872, Wiedeń) – arcyksiężna austriacka, księżniczka bawarska, córka króla Bawarii Maksymiliana I i królowej Karoliny Fryderyki. Jej siostrą bliźniaczką była królowa Saksonii – Maria Anna Wittelsbach. W 1824 poślubiła w Wiedniu arcyksięcia i następcę tronu Cesarstwa Austriackiego – Franciszka Karola. Po abdykacji Ferdynanda I wraz z mężem zrezygnowała z tronu, nadal jednak brała czynny udział w życiu politycznym cesarstwa. Była głową Habsburgów, naprawdę twardą kobietą - decydowała o wszystkich ślubach w rodzinie (chociaż cesarz Franciszek nie posłuchał matki i ożenił się z siostrą kandydatki na żonę, Heleny, Elżbietą Bawarską). Arcyksiężna wycofała się z życia dworskiego dopiero po śmierci syna Maksymiliana. Zmarła w 1872 roku na guza mózgu. Jej obecność w galerii jest oczywistością - król Ludwik nie mógł odmówić urody swojej przyrodniej siostrze.

Następną bohaterką podwójnych portretów jest ciemnowłosa Marie Dietsch (19 lipca 1835 - 06 lutego 1869), która była...krawcową oraz żoną redaktora gazety Augsburger Abendzeitung, Georga Sprechera. Na obu portretach, które przypisane są do galerii, występuje w dużo skromniejszym wydaniu niż jej koleżanki:

Joseph Karl Stieler, Marie Dietsch,1850, Schönheitengalerie, Monachium


Joseph Karl Stieler, Maria Dietsch,  1851, Schönheitengalerie, Monachium(?)

Nie jestem pewna czy ten obraz należy do zbiorów galerii czy nie. Nie jest pewne również autorstwo, ale bardzo mi się podoba. Na tle innych, na których pysznią się przepiękne materie i bogata biżuteria, ten skromny portrecik wygląda wyjątkowo. Podoba mi się oryginalna fryzura modelki i czarny strój (mam słabość do kołnierzyków). Najbardziej chyba jednak trafia do mnie sposób ukazania Marii jako inteligentnej, myślącej nie tylko o strojach kobiety.
  
Portrety, które znalazły się w słynnej galerii nie są jedynymi dokonaniami Stielera. Znany jest także z dwóch obrazów przedstawiających słynnych Niemców - Goethego i Beethovena:

Joseph Karl Stieler, Ludwig van Beethoven komponujący Missa Solemnis, 1820

Portret wielkiego kompozytora jest zresztą chyba najbardziej znanym z dzieł malarza.

Joseph Karl Stieler, Johann Wolfgang Goethe w wieku 79 lat, 1828

No i z innych kobiecych portretów, gdzie znów uwodzą piękne materiały, koronki i klejnoty.

Joseph Karl Stieler, Augusta Amalia Ludwika Wittelsbach, lata 20ste

Joseph Karl Stieler, Portret rodziny Josepha von Sachsen-Altenburg, 1847-1848, Ermitaż

Joseph Karl Stieler, Amelia Augusta Wittelsbach, 1823

Joseph Karl Stieler, Elżbieta, Amalia i Maximilian, 1814
(wpis automatyczny, czyli mnie nie ma, kiedy tu jestem ;))

9 komentarzy:

  1. Świetny post! Królowymi piękności jak dla mnie zostały Caroline i Helene, ta druga ma też niewiarygodnie piękną suknię, jak z bajki:) A z jakich materiałów korzystałaś przy fragmencie o Lady Jane Digby? Niesamowita postać, na pewno istnieje jakaś jej książkowa biografia, albo powieść oparta na jej historii - już po tych kilkunastu linijkach które o niej napisałaś byłby materiał na kikutomową sagę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, cóż. Najpierw zmiksowałam wiedzę z wiki po polsku i angielsku, z notek na forach, np. alexanderpalace (forum tylko dla zalogowanych); zajrzałam też na parę blogów, ale w większości były tam informacje powtarzające się, odsiałam to, gdzie się biografie różniły i zrobiłam syntezę z tego, co uznałam za pewne (na przykład, nie wiem na co w końcu zmarła, bo znalazłam trzy wersje - jakaś choroba zakaźna z biegunką, jakaś choroba układu oddechowego i atak serca - zawał?). Przy takiej personie, jak Jane naprawdę ciężko jest się w tym dokładnie połapać, a z kolei brak łatwo dostępnych źródeł, które przekazywałyby większą ilość wiedzy :D Znalazłam, na przykład, informację, że zażądała od swojego szejka, by porzucił pozostałe żony, ale w innym miejscu nie było potwierdzenia tej informacji.

      Jest książka biograficzna, w której na pewno są ciekawsze informacje:
      http://www.amazon.com/Scandalous-Life-Biography-Jane-Digby/dp/1857024699

      Co dziwne, chyba jej biografia nie cieszy się jakimś większym wzięciem ;) Wiem, że był syryjski (!) serial o jej życiu i że Madonna chyba miała kręcić film. Co do reszty filmów i książek - należałoby pogrzebać już w temacie naprawdę solidnie.

      Usuń
    2. Dzieki za podpowiedź:) Jane Digby kliknięta:), znalazłam w polskiej księgarni wysyłkowej. Może będzie tam jakaś bibliografia. Pozdrawiam i czekam na kolejny post:)

      Usuń
  2. Bardzo mi się podoba pomysł na taki wpis! Na pewno bardzo się przy nim napracowałaś, ale efekt jest naprawdę świetny! Przyznam szczerze, że ja za Stielerem nie przepadam, a panie z jego obrazów prawie wcale do mnie nie przemawiają. Gdybym jednak miała wybrać swoje ulubione, byłyby to te Nanette Kauli i Zofii Wittelsbach :) Jeśli chodzi o te strzały, to ja zawsze wiążę je przede wszystkim z modą romantyczną, ich wymowa jakoś tak bardziej pasuje mi do romantyzmu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie napracowanie się to przyjemność, bo ciekawość i tak zrobiłaby swoje :D Do mnie przemawiają przede wszystkim materiały z jego portretów, są jak żywe. Modelki tak różne, a zawsze w jakiś sposób podobne, już mniej ;)

      Strzałki pojawiały się chyba już gdzieś w okolicach 1805? Wcześniej też? No, właśnie. Zawsze się zastanawiałam czy wtedy to już był trend uromantyczniony czy jeszcze nawiązanie do motywów antykizujących. W drugiej połowie XIX wieku też chyba strzałki jako ozdoba włosów były obecne (raczej w innej formie) i spotykałam się z określaniem ich jako nawiązujących do Diany. Zawsze łączyło mi się to z rozwojem łucznictwa kobiet w drugiej połowie XIX wieku (chyba jeden z niewielu sportów, które panie mogły wtedy uprawiać bez narażania się na pewne opinie ;)), ale to już takie moje domysły popularności tego motywu.

      Usuń
  3. Szyjka najlepsza :) dopoki nie wypunktowalas ze cos z nia nie tak to buzka pani Strobl jakos odwrocila moja uwage od tego ze cos z ta szyja nie gra do konca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pierwszym portrecie Stieler grubo przedobrzył, wygląda trochę jak pojechana fotoszopem z jednej strony, z drugiej zostawiona :D Na drugim boskie kokardy odwracają uwagę od dziwnej pozycji, ale jak się człowiek zastanowi, to faktycznie panią Strobl nieco powykręcało.

      Usuń
  4. Droga Autorko, bardzo fajny wpis, ale... tu przydałoby się uporządkować daty i cyferkiJane Elizabeth Digby (1807, Dorset - 1881, Damaszek) - córka admirała angielskiego Henry'ego Digby była kontrowersyjną postacią swojej epoki. Wywoływała skandale, o których było głośno w całej Europie. Miała czterech mężów i wielu amiratorów, w tym króla Ludwika oraz króla Grecji, Ottona I. Zmarła w Damaszku jako żona arabskiego szejka, dodajmy, prawie 20 lat młodszego od niej (miała wtedy 46 lat).

    Pierwsze małżeństwo zawarła z Edwardem Lawem, pierwszym hrabią Ellenborough. Edward później został wicekrólem Indii. Mieli syna. Jane nie była wierną żoną. Romansowała z kuzynem Georgem Ansonem czy ambasadorem Austrii, księciem Felixem Schwarzenbergiem. To jej zawdzięcza się ustawę rozwiązującą małżeństwo, którą przyjęto w 1830. O przeprowadzenie tej reformy walczył w Parlamencie jej mąż, co wywołało wielki skandal w londyńskich sferach. Jane okryta wątpliwą sławą uciekła ze Schwarzenbergiem do Francji, gdzie kochankowie się rozstali. Z Paryża udała się do Monachium, gdzie została kochanką króla. W tym czasie nawiązała jednak jeszcze jeden romans, z baronem von Venningen, którego poślubiła w sekrecie w 1832 r.i urodziła dziecko. Ten związek też jednak nie zatrzymał ją na dłużej. Nowym kochankiem został grecki hrabia Spirydon Theotoky. Panowie już wkrótce pojedynkowali się, co zakończyło się ciężkimi ranami greckiego kochanka, przebaczeniem i rozwodem. Venningen pozostał z nią w przyjaznych relacjach. Jane poślubiła Theotoky'ego i wyjechała z nim do jego ojczyzny, gdzie...została kochanką króla Ottona. Małżeństwo rozpadło się jednak dopiero po śmierci ich syna. Jane opuściła męża i kochanka, by nawiązać kolejny romans z albańskim generałem. Spędzali czas specyficznie, bo arystokratka towarzyszyła mu w partyzanckich wyprawach, nocowała w jaskiniach itd. Pełen przygód związek rozleciał się jednak z hukiem, gdy Jane dowiedziała się, że to ona z kolei jest zdradzana. Jako doświadczona, dojrzała kobieta udała się Syrii. Tam spotkała młodszego o 17 lat Abdula Midjuela el Mezraba, który był jednym z syryjskich szejków. Poślubiła go według muzułmańskiego prawa i przyjęła imię Jane Elizabeth Digby el Mezrab. Zaczęła nosić arabski strój i przemieszkiwała w beduińskich namiotach. Ostatnie z jej małżeństw było chyba całkiem udane, chociaż nawiązywała bliskie relacje z mężczyznami, z brytyjskim konsulem czy z przywódcą wojsk algierskich. Zmarła w wybudowanym dla siebie pałacu w Damaszku, w wieku 74 lat.

    Podpowiem: wg dat urodzin i śmierci bohaterka wpisu żyła 74 lata, co sama Pani potwierdza na końcu. A z tego zdania: Zmarła w Damaszku jako żona arabskiego szejka, dodajmy, prawie 20 lat młodszego od niej (miała wtedy 46 lat), wynika, że zmarła w wieku lat 46...
    Domyślam się, że jak miała 46 lat poślubiła szejka, ale... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak faktycznie, zamotałam się (pewnie coś uciekło w edycji, nawet możliwe, że widzę co dokładnie). Połapanie się akurat w biografii tej damy nie należało do łatwych, bez chęci sięgania do bardziej konkretnych źródeł (jak wspominam w komentarzu powyżej) ;)

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.