środa, 10 grudnia 2014

Mary senne Stephena Mackeya (artysta tygodnia)

Nieco nostalgii, nieco ironii (tak mi się zdaje), nieco mroku i nieco niewinności. Całkiem niezły przepis na słodkie, ale nie przesłodzone, surrealistyczne obrazy nawiązujące do dawnego malarstwa? Nie tylko. Dziełka Mackeya są urzekająco niepokojące. Jest tu to, co Absynty kochają najbardziej. Tajemniczy krajobraz jak wyjęty z obrazów mistrzów minionych, dziewczęta trochę jak laleczki, a trochę jak anonimowe damy z zakurzonej przeszłości, baśniowe zwierzęta, owady i więdnące kwiaty. 





























Zapraszam oczywiście na stronę artysty:
www.stephenmackey.com

8 komentarzy:

  1. Ubóstwiam go :D Te obrazy są tak cudownie słodko-mroczne, a jednocześnie tak charakterystyczne, że jeśli marzę o tym, żeby kiedykolwiek zrobić jakiś "żywy obraz", to tylko na podstawie jego dzieł (może niekoniecznie tych z robalami, ale np "owoc granatu" wydaje się już bardzo przyjemny) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ja biorę te z robalami :D Obawiam się tylko, że brak tak laleczkowatej buzi jakie mają bohaterki obrazów popsułby cały efekt w moim przypadku ;)

      Usuń
  2. Genialne, nie mogę oderwać od nich wzroku. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocze, niepokojące... Wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne sa <3 troche bardziej karykaturalne ale tez ciekawe sa obrazki tej pani; http://paulee1.deviantart.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo charakterystyczne. Wydaje mi się, że kojarzę niektóre prace z innego wydania, na koszulkach czy torebkach.

      Usuń
  5. Cudowne, genialne, bardzo inspirujące.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż ciężko oderwać wzrok :) Wszystko to wydaje się jakby z pogranicza słodkiego snu i koszmaru.
    Najbardziej chyba ujęła mnie ta dziewczynka-nietoperz xD

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.