piątek, 19 grudnia 2014

Baśniologiczny felieton

Czy baśń może się równać z realistyczną prozą w oddaniu niektórych przynajmniej realiów epoki? Baśnie uchodzą za zjawisko niepoważne, nawet jeśli urzekające. Jeśli od czasu do czasu bywacie nimi urzeczeni, to zachęcam Was do rzucenia okiem na skromny felieton mojego pióra (klawiatury), w którym piszę o tym, że baśń bywa również może nie zwierciadłem, ale lustereczkiem przechadzającym się po gościńcu: http://szafa.kwartalnik.eu/52/htm/presents/mozdzen.html
Zachęcam też do przejrzenia całego numeru kwartalnika:
http://szafa.kwartalnik.eu/52/spis.html

7 komentarzy:

  1. Kilka miesięcy temu pisałaś:

    "Na koniec dodam, że moja pracownia, która stała się kątem do wypraw w czasie (jest to pomieszczenie, do którego nie każdego wpuszczam - tak mało dyskretnie oddałam się w nim swemu uwielbieniu dla czasów minionych) powoli nabiera określonych kształtów i przewiduję, że będzie miała w sobie coś z wymarzonego "gabinetu szkolnego"."

    Czy kształty pracowni są już określone? Czy wpuściłabyś nas do środka? Urzekł mnie ten opis, szczególnie, że podobne wyprawy w czasie są mi bardzo bliskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to szkoda, że nie wiem kto jest autorem tego komentarza, bo też chętnie bym podejrzała :D Moja malutka pracownia już jest wykończona, ale w sumie nie robiłam zbyt wielu zdjęć. Na tym blogu prywaty jest niewiele, coś tam może uda mi się pokazać przy okazji przedświątecznego wpisu. Nie mam pojęcia jak określić styl tej mojej małej norki, gdzie nie zmieściłyby się muzealne zbiory antycznych mebli, tylko siedzisko, dwa fotele, biureczko i mała wnęka, ale na pewno nie jest to nowoczesny minimalizm ;)

      Usuń
    2. Nie znasz mnie, a opcję "anonimowy" zaznaczam już z przyzwyczajenia ;) Zatem czekam na jakąś wzmiankę o pracowni.

      Usuń
  2. Bardzo miło czytało mi się Twój artykuł wczoraj wieczorem. Mam nadzieję, że trafisz do szerszej widowni ze swoim przesłaniem na temat baśni i bajek i tego, że nie były one pisane jedynie (czy w ogóle) pod dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :) Jeśli czymś trafiać, to blogiem albo takimi właśnie niezobowiązującymi felietonami. Niestety, pokutuje przekonanie, że świat baśni leży gdzieś już tylko w jakiejś Nibylandii i my, współcześni nie mamy z nim nic wspólnego albo też znowu zwraca się uwagę na sensacyjny aspekt, przemoc w baśniach, coś w stylu "jacy kiedyś ludzie byli poryci" ;)

      Usuń
  3. Super, że pokazujesz, że baśnie to pełnoprawny gatunek literacki, przeznaczony nie tylko dla dzieciaków, ale też właśnie dla dorosłych, którzy potrafią w nim wychwycić coś więcej. Jestem, tego samego zdania, ludzie mnie powinni lekceważyć baśni.
    Zauważyłam w Twoim eseju wiele ciekawych spostrzeżeń, na przykład to o Jasiu i Małgosi xD
    Ogólnie bardzo lubię sposób, w jaki piszesz o baśniach, aż chce się po nie sięgnąć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy :D

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.