środa, 10 września 2014

Zdjęciowpis sierpniowo-wrześniowy (prywata)


Lato już się z nami żegna. Ciepłe wieczory pozostaną już tylko wspomnieniem utrwalonym na zdjęciach. Zapraszam na małą porcyjkę absyntowej prywaty!


Z cyklu "Falujący udziec"

Z cyklu "Uśmiech, który nie jest uśmiechem"


Zdjęcia co prawda nie z sierpnia czy września, ale na początku jesieni będą przypominać mi o słonecznych miesiącach. Jeszcze lato trwa i mam nadzieję, że wrócą pogodne dni. Popatrzę jeszcze na światło przeświecające przez liście. 






A na koniec muzyka, którą z przyjemnością się dzielę - panowie Cave i Ellis w najlepszym wydaniu:




8 komentarzy:

  1. Jak zawsze raczysz nas naprawdę pięknymi zdjęciami! Naprawdę świetnie wyglądasz w tych krótszych włosach, przez Ciebie zaczęłam zastanawiać się nad kolejnym podcięciem własnych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tych fociach tego nie widać, bo są pod światło (człowiek zawsze taki urodziwszy pod światło heheh), ale rosną teraz w zdecydowanie lepszej kondycji, więc ja z kolei znów je zapuszczam do łopatek :D

      Usuń
  2. A wiesz, że środek tygodnia to niedobry moment na dodawanie wpisów? O mały włos bym nie przegapiła a podejrzewam że o prywatę to my z Karoliną się domagałyśmy tak usilnie aż się poddałaś głosowi odbiorców :) Tylko fakt że wracam po dluższej przerwie i przeglądam w całości ratuje dla mnie ten śliczny wpis.

    Masz boskie nogi ale to już wiesz. Masz boski pyszczek ale to już wiesz. Natomiast pierwsze zdjęcie i to światło łapane na kwiatkach i kulkach są takie że chce się ich dotknąć. Uwielbiam Cię za tę magię!

    PS Byłyśmy z Karoliną na wakacjach. Sypiemy głowy popiołem. Ona pewnie też niedługo zajrzy.

    Emi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zastanawiałam jak to ma być: tak ładnie prosicie, ja się staram, a potem Was nie ma :D Nie zastanawiam się nad tym kiedy dać wpiseł prywatny, a kiedy nie, bo zdecydowanie takie "śliczne" wpisełki nie należą do tych, na których specjalnie mi zależy ;) Uległam podszeptom szatana (w tym Waszym). Wpisy ślicznościowe, którymi ładuję swoją próżność, zbieram te wszystkie ochy i achy i ogółem poprawiam sobie samopoczucie, to wiesz gdzie są, zapraszałam ;)

      Tak. Wy obie mnie molestowałyście najmocniej, ale nie tylko Wy, więc nie musicie mieć aż takich wyrzutów sumienia i się tłumaczyć :D Trzeba było jednak chociaż pocztówkę jakąś wysłać ;)

      Usuń
  3. Pierwsze ze zdjęć idealnie nadaje się na drzeworyt :)
    Andrzej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, nie jestem pewna :D Księżyc jest, tło nawet ujdzie, ale ja średnio pasuję heheh

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.