środa, 30 lipca 2014

John Singer Sargent mniej znany (artysta tygodnia)

 "A to ten od tych ładniusich sukienek?" Nie tylko. Portrecista edwardiańskich dam potrafił być melancholijny, a nawet mroczny. Elegancki, ale swobodny. Bez nadmiaru świecidełek, kokardek i falban - czysta poezja subtelnych linii i dyskretnych odcieni lub przeciwnie płynne złoto ciepłych, bogatych barw i wyrazistość kontrastów.



Astarte, 1890–95

Jesień na rzece, 1889

Księżna Marlborough, 1905

Kobiecy profil, 1895 - 1916

Studium tancerek z Jawy, 1889

Lady Leonora von Stosch, 1907

Kukła na śniegu, 1891–93

Miss Elsie Palmer, 1889

Beatrice Townsend, 1882

Dorothy Barnard

Isabella Stewart Gardner, 1888

Victoria Stanley, 1899

W poszukiwaniu Sargenta: MET, wikiart, Harvard Art Museums, Isabella Stewart Gardner Museum , The Fitzwilliam Museum

3 komentarze:

  1. Beatrice Townsend uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne, Sargent jest niesamowity! Ma tak charakterystyczną linię, że na kilometr można go poznać :) Chociaż "Księżnę Malborough" wzięłabym za współczesny rysunek! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. Sargent był bardzo charakterystycznym malarzem (tu zaskoczyły mnie jawajskie tancerki). Miał bardzo zgrabną, nowoczesną kreskę. Świetnie sprawdziłby się jako karykaturzysta nawet ;)

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.