poniedziałek, 23 czerwca 2014

W japońskim ogrodzie

O japońskich ogrodach, o ich historii czy o wpływach japońskiej sztuki kształtowania ogrodów na europejskie ogrodnictwo, można napisać dużo. Chciałabym Was zabrać na relaksującą wycieczkę bez błądzenia zbyt głęboko w zielonym temacie. Jeśli będziecie mieli kiedyś okazję podróżować po Japonii, warto wziąć pod uwagę również możliwość zwiedzania tradycyjnych ogrodów. Poza tym, dobrze pamiętać o tym, że większe ogrody w japońskim stylu można zobaczyć także i w Europie. W Polsce - słynny ogród wrocławski.

Posąg Jizō w japońskim ogrodzie
Zasady kompozycji

Oto samotność
wśród ukwieconych wiśni
cyprys wyniosły*

Dziś japoński ogród kojarzy się przede wszystkim z zielenią i z estetyką zen, ale sztuka kształtowania "oswojonej dzikości" ma w Japonii dużo bogatszą tradycję. Istnieje kilka kierunków i zasady mniej lub bardziej uniwersalne, którymi kierowali się twórcy japońskich ogrodów. Niektóre reguły dotyczyły konkretnych typów kompozycji, na przykład ogrodów pełniących funkcje spacerowe, inne miały ogólny wydźwięk. Gdybyście kiedyś chcieli założyć u siebie tego typu ogród, odświeżyć swój stary ;) lub chociażby wprowadzić jakieś elementy w tarasowym/balkonowym ogródku, warto znać podstawy. Ogólnie zasady komponowania japońskich ogrodów dotyczyły zarówno wielkich kompleksów, jak i małych, przydomowych ogródków.


źródło
źródło




1. Asymetria

Japońscy malarze przez wieki wyżej cenili sobie raczej asymetrię niż symetryczne układy, podobną tendencję można zauważyć w tradycyjnych wnętrzach japońskich domów. W przypadku ogrodów ceni się asymetrię jako przejaw naturalności. Japońskie ogrody, jakkolwiek bardzo zadbane i z wyraźnym śladem ingerencji ręki ludzkiej (w myśl zasady "inspiruj się naturą, ale nie kopiuj jej"), odzwierciedlają spokój płynący z naturalnego krajobrazu. Docenia się w nich nieregularność, stąd brak linii prostych w postaci ścieżek czy wytyczonych pól, równych rzędów czy parzystych liczb.

2. Shakkei - pożyczanie krajobrazu



Japoński ogród komponowano w taki sposób, by wtapiał się w otaczającą go scenerię, na przykład rozleglejszy park czy okoliczny krajobraz. Wykorzystano przy tym walory widocznego z oddali ukształtowania terenu i zasłoniano nieatrakcyjne widoki. Dzięki temu nawet mały ogródek zyskiwał wizualnie na przestrzenności.

3. Zasada głębi

Nawet od niedużego ogrodu oczekiwano, że będzie miejscem odpoczynku i kontemplacji, a więc projektowano go w taki sposób, by przebywająca w nim osoba miała pewną swobodę i poczucie odosobnienia. Oznaczało to wykorzystanie sztuczek, dzięki którym ogród nabierał odpowiednich proporcji, na przykład, odpowiedniego operowania skalą elementów - większe i ciemne elementy umieszczamy z tyłu kompozycji, mniejsze i jaśniejsze z przodu.

4. Kompozycje grupowe

Elementy ogrodu łączono w nieduże grupy, które tworzyły razem większą kompozycję. Popularną zasadą komponowania było grupowanie ich w układ trójkąta, gdzie dobrane według kształtu, koloru i wielkości tworzą triadę: najwyższy - niebo, średni - człowiek, najniższy - ziemia.

5. Symbole

Piękne japońskie ogrody możemy podziwiać przy świątyniach. Opiekunowie tych miejsc, wiodąc często powolne, kontemplacyjne życie, mieli okazję ćwiczyć i tworzyć prawidła sztuki ogrodniczej. Wpływ na dobór elementów kompozycji miały koncepcje religijne i filozoficzne, symbolika żywiołów czy kierunków geograficznych.

6. Przedłużenie domu

Jeśli chodzi o ogrody tworzone przy domach, to istotnym zadaniem dla projektanta było stworzenie kompozycji, która stanowiłaby przedłużenie budynku. Dążono do jak największego zespolenia ze sobą przestrzeni wewnątrz domu i krajobrazu na zewnątrz. W rozsuniętych drzwiach ukazywał się widok zachęcający do skupienia, podziwiania i odpoczynku.

7. Krajobraz w pomniejszeniu

Oczywiście, najbardziej spektakularnym efektem stosowania tej zasady są wiekowe bonsai, które wyglądają jak żywcem przeniesione z drzeworytu, ale z miniaturyzacją możemy się spotkać także w większych ogrodach i przydomowych ogródkach. Przy dużych kompozycjach projektanci często kierowali się założeniem, według którego wzniesienia terenu miały imitować góry, oczka wodne czy stawy  - większe akweny, a roślinność - lasy. Dzięki temu ogród odtwarzał w pomniejszeniu realny świat przyrody, a nawet niewielki ogródek udawało się zaprojektować w taki sposób, by zawierał się w nim rozległy, chociaż zminiaturyzowany krajobraz.





Do dziś tworząc ogrody na japońską modłę zwraca się przede wszystkim uwagę na funkcję wypoczynkową i kontemplacyjną, jaką mają pełnić. Nie tylko w Japonii. Stąd uważa się, kierując się dawnymi zasadami, że najistotniejsza jest harmonia i rośliny powinny się ze sobą zgodnie komponować, a różnorodne elementy kompozycji nie mogą przytłaczać. Istotna jest także prostota zgodna z zamiarem uczynienia z ogrodu miejsca relaksu. W japońskiej tradycji pełniła ona również funkcję symboliczną.

* Sabishisa ya
hana no atari no
asunaro 
Bashō (1695) 


Od kwiatka do kamyka

Oto ucichły
cykady wśród kamieni
spadł deszcz*

Ogrody okresu Heian różniły się od tych, które dziś łączymy z hasłem "ogrodu japońskiego", ale i one charakteryzowały się elementami, które możemy odnaleźć w przyświątynnych czy prywatnych dziełach sztuki ogrodowej. Dziś japońskie ogrody kojarzą się przede wszystkim z dużą ilością zieleni, mchu oraz z dekoracyjnymi detalami - skałami, zbiornikami wodnymi, latarniami. W Japonii pojawiła się również koncepcja ogrodu, która dla Europejczyka jest raczej zaskakująca: kompozycje z kamieni i żwiru. Skały były bardzo ważnym elementem ogrodu również w okresie Heian, gdy wykorzystywano je do umocnienia brzegów sztucznych wysp. Kamień jest ważnym elementem ogrodu nie tylko ze względu na swoją pożyteczność (poza umocnieniem może służyć do stworzenia mostu i jest materiałem, z którego robi się ogrodowe latarnie), ale także jako symbol długowieczności i siły.

Kamień zestawia się z innymi elementami tak, by tworzyły razem grupę - wtedy jest  on centralnym punktem układu. Skały i duże kamienie tworzą również kompozycje naśladujące ukształtowanie naturalnych krajobrazów, na przykład skalistego brzegu. W japońskim ogrodzie spotkamy również piękne, wolnostojące okazy kamieni w roli imitacji, na przykład, góry. Z kamieni tworzy się nieregularnie wijące się ścieżki i umieszcza je w zbiornikach wodnych, by naśladować naturalne ukształtowanie dna.

Japończycy wykorzystują również kamienie do tworzenia kompozycji, które mają imitować krajobraz w wersji miniaturowej, ale to temat, który można rozwinąć w osobnym wpisie. Podobnie jak ogrody karesansui - ogród suchego krajobrazu czy ogrody ze żwiru i kamieni zwane sekitei.

Ogród sekitei (zen), Ryoan Ji, fot.Cquest

Ogród karesansui przy buddyjskiej świątyni Tōfuku-ji

Ogród karesansui przy buddyjskiej świątyni Tōfuku-ji, fot. Hiro2006

Wspomniałam już o tym, że mimo wyraźnej tendencji do zachowania naturalności krajobrazu w ogrodowej kompozycji ingerencja ludzka była także widoczna. Nie dotyczyło to tylko kształtowania roślin czy tworzenia ścieżek i kamiennych wzmocnień, ale również rozsianych w ogrodzie elementów dekoracyjnych. Czasami pełniły one dodatkową funkcję użytkową, jak na przykład, latarenki. Znajdujemy również przykłady geometryzacji form, gdzie wykorzystuje się kształtowane drzewka czy plastyczność puszystego mchu, dzięki której można wyczarować przeróżne płaszczyzny i kształty w ogrodzie.

Ogród "szachownicowy"

Mech i żwir jako materiał dekoracyjny na ścieżce

Japoński ogród jest często częścią domu i widok, który otwiera się na niego z pomieszczeń jest równie ważny, jak to, co sobą prezentuje jako zielone miejsce wypoczynku. Zresztą, często przydomowe ogrody były nieduże, a tradycja ogrodnicza sięgająca jeszcze Heian lokowała małą wyspę zieleni (często było to jedno drzewko) przy pawilonach.

* Ishihara ni
semi ochiikeri
ima no ame 
 Shoha (1772) 

Światło i woda

Oto zapalam
świecę 
płomieniem świecy
wieczór wiosenny*

*Shoku no hi o
shoku ni utsusu ya
haru no yuu 

Buson (1800)

Współcześnie ogrody nadal pełnią funkcję kontemplacyjną i komponując je kładzie się nacisk tworzenie wrażenia, że odtwarza się precyzyjnie naturalny krajobraz. Niemałe znaczenie mają przy tym stawy, oczka wodne czy strumyki. W japońskim ogrodzie spotkamy się także z wdzięcznymi imitacjami wodospadów.



Woda znajduje zastosowanie również w tsukubai - kamiennych zbiornikach/misach umieszczanych wzdłuż ścieżek w ogrodach herbacianych (chaniwa). Pełniły funkcję umywalni i miejsca z wodą pitną. Często pozostawiano przy nich drewniane chochle do picia. Woda wpływała do nich dzięki bambusowym "kranikom".



Tsukubai


Z kamienia wykuwano również ogrodowe latarnie Tōrō, które pełniły funkcję dekoracyjną i użytkową. Od okresu Momoyama pojawiają się jako stały element ogrodów herbacianych i podobnie jak zbiorniczki na wodę umieszczane były przy ścieżkach.


Ogród chaniwa z widocznym pawilonem, w którym odbywała się ceremonia parzenia herbaty, źródło



źródło


Nie ukrywam, że moim małym, skromnym marzeniem jest mieć w przyszłości taki ogród. W tej chwili dysponuję tylko swoim mieszkaniem, a nie domem z działką o rozmiarach pozwalających na realizację takiego pomysłu. Mam na szczęście spory balkon, gdzie mogę chociaż próbować wprowadzić akcenty kojarzące mi się z japońskimi ogrodami.

Inne źródła zdjęć:
http://www.flickr.com/photos/narinari/5987684968/
http://kyoto-gallery.iggy.jp/gallery01/01-13.html
http://www.flickr.com/photos/kisyu/5919218084/
http://www.flickr.com/photos/iroironet/5032926049/
http://www.flickr.com/photos/jraptor/2838725455/

Do wrocławskiego japońskiego ogrodu można zajrzeć tu: http://www.ogrod-japonski.wroclaw.pl/

Wiersze w tłumaczeniu Agnieszki Żuławskiej-Umedy ze strony: http://www.haiku.art.pl/




3 komentarze:

  1. Od podziwiania tych wszystkich krajobrazów i widoków aż mi się zrobiło lekko i spokojnie na duchu. Jaka szkoda, że nie mogę teraz odsunąć papierowych drzwi, usiąść na drewnianym podeście i patrzeć w ciszy. Może jeszcze raz Basho?

    Oddaj wierzbie
    Całą nienawiść, całe pożądanie
    Twego serca.


    Nawet nie mam balkonu, a jak kiedyś próbowałam hodować bonsai, szybko uschło. Nie mam ręki do roślin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bonsajki nawet te "oszukiwane", z OBI czy innej Castoramy są raczej trudne w uprawie, więc nie martwiłabym się aż tak bardzo brakiem ręki do roślin ;) Ja też tak myślałam, a dziś balkoniszcze to jedna z moich ulubionych rozrywek.

      Dzięki za to haiku. Jest piękne.

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.