niedziela, 15 czerwca 2014

Dekadencka niedzielna wróżka

Wrózia absyntowa i zdecydowanie niecna.

Albert Maignan, Zielona muza, 1895

Ach, muza zielona, dekadencka to niech i taka będzie nuta niedzielna:







4 komentarze:

  1. Film cudowny. Bardzo mi się w sumie skojarzył akurat z tobą. Muzyka też. Wychodzi więc na to, że ta wrózia absyntowa na dziś, to taka Absyntowa Wrózia tru i tru dekdens też :D
    Emi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogowie, kojarzę Ci się z naćpanymi wampirami? :D Cóż. Trochę się identyfikuję z Adamem. Przyznaję. W sumie od marca się zastanawiam co napisać o tym filmie, bo chcę, ale bez urażania masy odbiorców. Bo widzisz, większość pisząc o tym filmie umieszcza w swojej wypowiedzi formułkę "my, czyli zwykli ludzi, zombie dla Adama", a ja tymczasem na bycie takim zombie się absolutnie nie zgadzam. Mało tego - w stosunku do ludzi mam mniej więcej podobnie jak Adami (chociaż wolałabym mieć jak Ewa). A domyślasz się jak to jest odbierane... :D

      Nie wiem czy tru dekadens mnie jeszcze pociąga. Chyba, że uznać regularne kładzenie się spać o minimum 4 w nocy/rano za dekadencję i to wampirzą. To tak :D I litry książek i nawet prowadzenie tego dziwnego blogasia.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Podobno poeci na kacu mają wenę twórczą. Ci, których kojarzę pijali tęgo, więc kiedyś tę wenę mieć musieli, a jak nie w trakcie picia, to na kacu z pewnością. Główka tak boli: albo klin albo wiersz :D

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.