wtorek, 3 czerwca 2014

Artysta tygodnia - Bernini

Dziś klasa klasyki. Giovanni Lorenzo Bernini zw. Gianlorenzo, jedna z najwybitniejszych postaci związanych ze sztuką baroku.  Na wieczornej herbatce z Absyntem wystąpi jako rzeźbiarz. Najbardziej znany z Ekstazy św. Teresy, mistrz zmysłowego detalu, żył rzeźbionych w marmurze, którymi zdaje się płynąć prawdziwa, ciepła krew.

Detal z Plutona i Prozerpiny

Fałdki, żyły, zmarszczki.
Powyższy detal pokazuje wyraźnie, że rzeźba to taka dziedzina sztuki, która dla oglądacza stanowi nie tylko wzrokową ucztę. Zresztą, barokowe rzeźby okazują się żywe nawet z daleka, nie tylko z bliska. Kręcą się, wiją, toczą bój z przestrzenią o miejsce dla siebie. Wydają się chcieć wzlecieć w niebo lub spaść. Gdy jesteśmy bliżej, rzeźba zmusza nas do tego, żeby ją obejść, zazwyczaj nie da się jej objąć wzrokiem stojąc w jednym punkcie.


Pluton i Prozerpina (Porwanie Prozerpiny przez Plutona), 1621-22, Galeria Borghese, Rzym

Bernini znany był z tego, że fantastycznie oddawał mimikę postaci, a twarze pełne były ekspresji.

Potępiony - detal

Potępiony






Meduza
Meduza - detal




Oddawał z wielką starannością detale:



Koza Amaltea z Zeusem i satyrem, ok. 1611-12, Galeria Borghese, Rzym



Popiersia Berniniego są pełne życia, jakby portretowane osoby chciały nam właśnie coś powiedzieć:



Popiersie Constanzy Bonarelli, ok.1635, Museo Nazionale del Bargello, Florencja

Popiersie Scipione Borghese, 1632, Galeria Borghese, Rzym





Miał też niezwykłe, ciekawe pomysły, w swoich dziełach ukrywał drobiazgi świadczące o pewnym poczuciu humoru, ironii zaprawionej sensualnym podejściem do rzeczywistości. Nieraz sięgał też po ekscentryczną tematykę lub po kontrowersyjny sposób wyrażenia pozornie bezpiecznych treści (jak w Ekstazie).


Lew liżący stopę Daniela - detal

Detal z Nagrobka Urbana VIII

Nagrobek Urbana VIII, 1624-1643, Bazylika św. Piotra, Watykan




4 komentarze:

  1. Porwanie Prozerpiny to jedna z moich ulubionych rzeźb. Jej ekspresja sprawia, że w samo zdjęcie można się wpatrywać godzinami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że jeszcze nie dobrnęliśmy do tego punktu rozwoju technologii, w którym możliwe byłoby doświadczenie bliskości rzeźny ;) Zwłaszcza te barokowe są tak "dotykalskie", że aż chce się sprawdzić czy to jeszcze marmur czy już zaklęty w nich duch :D Do Rzymu jest kawałek.

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.