niedziela, 13 kwietnia 2014

Niedzielna wróżka i "sakura" w moim Piernikowie

Kwitną wiśnie, śliwy i przepiękne magnolie. W jedynym z miejsc, gdzie swego czasu studiowałam (studiowałam w paru miejscach heheheh), te ostatnie prezentują się cudownie, a my zrobiliśmy sobie mały sentymentalny spacer. Miejsce to związane jest co prawda z japonistyką w Toruniu, ale faktycznie przełączam się tam o tej porze roku na sentyment związany z kulturoznawstwem.

Absyntowy Gollum z latarnią w plecach, na tle kwitnących drzew :D (I znów Nadworny Fotograf ujmująco ujął moje giganto-stopy :D)


Piękność!


A teraz wrózia na dziś, czyli absyntowa, dekadencka, nawet róż do policzków z gamy wiosennych zieleni :D



4 komentarze:

  1. Ty zawsze taka piękna! Wrózia ma również zielone paznokcie :) Pamiętam doskonale te kwitnące drzewa i ten smród papierochów mieszający się z ich delikatnym zapachem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu akurat "zawsze taka niewyraźna" :D Mi tam magnolia nie pachnie, za to fajki czuć aż z chodnika :D Nadal. Trzeba przyznać, że pod Maiusem paliło się bardzo przyjemnie, egzystencjalnie i kameralnie.

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.