poniedziałek, 31 marca 2014

Niedzielna wróżka - czułki dla wróżki

René Lalique, diadem ok.1900
Nie wiem w sumie, czy wróżki noszą czułki. Ja bym nosiła. Czasami. W domu. Jak nikt nie patrzy :D

5 komentarzy:

  1. A nie wiesz może, jakie było jego zastosowanie w 1900 roku? W sensie... to był diadem wieczorowy? To byłoby ciekawe! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Patrząc na materiał, są to diamenty, raczej ozdoba wieczorowa (chociaż w jubilerstwie secesyjnym twórcy nie lubili diamentów, zdecydowanie preferowano mniej szlachetne, ale opalizujące kamienie ;)). Najsłuszniej chyba jest to opisać jako ozdobę do włosów, spotkałam się też z opisem "grzebień", ale jak dla mnie nie jest to grzebień, inaczej noszone niż grzebień. Nie wiem jak inaczej to potraktować :D W sumie określenie diadem też jest nieprawidłowe, sposób noszenia tego byłby taki sam chyba jak współczesnych opasek? Tak czy siak Rene zaszalał :D

      Usuń
  2. Może ozdoba była noszona w okresie karnawałowym? Lub na wesołe wieczorki z luzackimi znajomymi:) Wróżki i elfy były modne, może stylizowanie się na istotę czarodziejską miało poparcie w towarzystwie, ot takie tematyczne dziwactwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogła być częścią kostiumu karnawałowego, chociaż obstawiam po prostu kaprys jakiejś znudzonej damy, która miewała ekscentryczne pomysły - pewnie taki "target" obrał sobie Rene, tworząc niektóre ze swoich humorystycznych dziełek :D

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.