niedziela, 16 marca 2014

Niedzielny Absynt



Rude noszę i na wiosnę. I pomponiaste tyż, tyż...

Nie pamiętam luty czy już marzec - łapanie pierwszych wiosennych piegów

Tańczące drzewko

Mszyste piękne!

Bardzo mnie rozczula mech, ciekawe czy ktokolwiek na świecie żywi podobne do moich, serdeczne i czułe uczucia względem mchu :D


A teraz wróżka. Prawdziwa. A właściwie masa wróżek :D Swego czasu pojawiły się w internetach zdjęcia prawie prawdziwych wróżek  (tak to jest co jakiś czas ;)):








Jak to w internetach bywa cała zabawa polegała na wymyśleniu odpowiedniej historyjki. Podróżnik, wynalazca i fotograf Neville Colmore twierdził podobno, że w latach 90-tych XIX wieku zbudował urządzenie zdolne do przyłapywania wróżek (które są tak zwyczajnie niewidzialne, wiadomo) na tym, że są wróżkami właśnie. Urządzenie, które nazwał Spectobarathrum zostało zniszczone w pożarze i tak dalej... Wiadomo :D Nie zmienia to mojego wrażenia, że same prace są interesujące ;)

Źródło zdjęć i Źródło właściwe fejmu tych wróżek

4 komentarze:

  1. Mech jest najlepszy na świecie!
    Ten zapach, ta podstawa podszycia leśnego. Jak dziwnie las wygląda bez mchu! Mech nadaje też mroczności i tajemniczości, razem z mgłą, to już wypisz, wymaluj las zakazany.
    Mnie się mech jednak kojarzy słonecznie. Może paradoksalnie, ale widuję go przecież latem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zeszłym roku chciałam sobie "posadzić" mech na balkonie, zrobić ozdobne kule z muchu do domu, ale to trzeba znaleźć takie dobre poletko z mchem, starą chatę opuszczoną, coś w tym stylu. Wiadomo, że leśnego ruszać nie wolno, a mchu trzeba przynieść sporo do domu, żeby coś z nim zrobić. Swoją drogą, jak taki mech gdzieś tam zadomowię, to może i przeżyje sobie (ale to też nie wiem czy jest dobry pomysł, bo nie chcę żeby się samowolnie rozlazł po balkonie, w końcu działa niszcząco), ale taki na kuli, to już chyba nie? Ja jestem dziwną osobą. Zawsze mam takie dylematy od czapy :D Nie chcę mchu bezsensownie uśmiercać. Takie spokojne żyjątko.

      Usuń
    2. Okropnie drewniany i kulawy ten komć (arrr!), ale nie mam tu teraz warunków do pisania hehehe

      Usuń
  2. Pod pewnymi względami mi Audrey przypominasz ;) Wróżki świetne, nieznane mi. Zdjęcia śliczne i dotykowe ;)
    Em

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.