sobota, 8 lutego 2014

Śnieżynka (Snegurochka)

(wpis automatyczny)

Wiem, wiem, że już wszyscy czekają na wiosnę, ale jeszcze pewnie przymrozi, więc czuję się usprawiedliwiona ;)

Natalia Alexandrowna Kurkina (Shemarowa), Palekh
Dziś o Śnieżynce (Śnieżce), czyli postaci z rosyjskiego folkloru. Współcześnie Śnieżynka jest uważana za pomocnicę Dziadka Mroza (jej dziadka, tak swoją drogą;)), ale nie zawsze tak było. Wnuczką Dziadka Mroza stała się dopiero gdzieś w latach 30-stych i wtedy zaczęto przedstawiać ją jako dziewczynkę pomagającą radzieckiej wersji Mikołaja rozdawać dzieciom prezenty w okolicach Nowego Roku. Z czasem podrosła do wersji znanej z ludowej bajki, czyli panny na wydaniu ;)

Kartki noworoczne, radziecki vintage ;)


Pierwsze ze zdjęć we wpisie i poniższe prezentują ciekawą gałąź ludowego rzemiosła rosyjskiego, czyli lakierowane pudełka*, a na nich częsty motyw, czyli scenki z opowieści o Śnieżynce.
Pudełko z Kholuj




Pudełko z Kholuj

Rosyjskie bajki ludowe trafiają też na kolekcjonerskie, ozdobne talerze. 

Ilustracja Anatolija Kamorina na ozdobnym talerzu z lat 90-tych
Ilustracja Borysa Zworykina (Villeroy&Boch, kolekcja talerzy "Rosyjskie Baśnie",
1980-1983)
Śnieżynka znalazła się w rosyjskich bajkach, ale jej obecność w folklorze nie jest do końca jasna. Korzenie tej postaci nie wydają się sięgać głębiej w słowiańską mitologię (jeśli nie skojarzymy jej z innymi postaciami, z którymi łączą ją jakieś podobieństwa) i tak naprawdę jakiś historyczny ślad jej obecności pojawia się dopiero w XIX wieku. W 1869 (lub 67, znalazłam dwie informacje) roku rosyjski badacz folkloru Aleksander Nikołajewicz Afanasjew** przywołuje opowieść o śnieżnej dziewczynie, która miała się "urodzić" bezdzietnemu małżeństwu, gdy wykonali figurę ze śniegu i ta ożyła ;) Śnieżynka zostaje zaproszona przez koleżanki do zabawy w przeskakiwanie ogniska, co nie kończy się dla niej najlepiej. Ta wersja ludowej opowieści poszła potem w świat (w innych zdarza się, że zabawa w przeskakiwanie ogniska to zabawa sobótkowa) - w swoich zbiorach zawierają ją Louis Leger i Andrew Lang.


W innej wersji tej opowieści Śnieżka jest córką Dziadka Mroza i chciałaby żyć wśród ludzi. Zakochuje się w pasterzu o imieniu Lel i znów spotyka ją przykry koniec, bo gorące serduszko ją zwyczajnie roztapia. Jeszcze inne wersje opowieści znamy z literatury, gdzie zostają rozwinięte wątki i pojawiają się nowe postaci, a główną osią wydarzeń są ich perypetie miłosne.

Opowieść zrobiła karierę sceniczną. Najpierw Aleksander Nikołajewicz Ostrowski napisał sztukę (1873), która miała premierę w moskiewskim Teatrze Bolszoj. Muzykę stworzył sam Czajkowski. Warto dodać, że sztuka miała raczej kiepskie (w porywach do bardzo kiepskich) notowania w środowisku literatów ;) Muzycy obeszli się z nią raczej przyjaźnie. Już w 1878 powstał balet, a wzięli się za niego Léon Fiodorowicz Minkus i Marius Petipa (wybitny tancerz i choreograf, twórca szkoły, z której wywodzili się tancerze Les Ballets Russes). Na początku lat 80-tych XIX wieku sztuka stała się podstawą libretta do opery Śnieżka (Snegúrochka–Vesennyaya Skazka), którą stworzył Rimski-Korsakow.

Wiktor Michajłowicz Wasniecow, 1885
kostium do opery Rimskiego-Korsakowa, Nikołaj Konstantinowicz Roerich, 1921
Jak to zwykle bywa, historia została również przeniesiona na ekran. W 1952 roku powstała radziecka animacja, całkiem ładna*** i pojawia się w niej muzyka Rimskiego-Korsakowa. Jeśli ktoś reflektuje, to proszę bardzo, tu jest: http://www.youtube.com/watch?v=CoQhwqcBLjA (nie wrzucę całego filmu, bo zauważyłam, że tak długie rzeczy się często nie ładują albo zawieszają :)) Jest w tej animacji wiele ciekawych rozwiązań, tych samych, które można znaleźć w rosyjskiej ilustracji do baśni czy folkloru. Sowieci oczywiście idealizowali folklor, nie są ilustracje czy animacje wolne od tej samej śmiałej operacji jaką wykonywał Disney na klasycznych baśniach literackich ;) a poza tym przyświecały im też mocno ideologiczne cele :D Mam jednak wrażenie, że jednak do dziś bije w tym jakieś żywe ludowe serduszko, które u nas zostało chyba w większym stopniu ukatrupione.

W 1969 roku z kolei pojawia się film P. Kadocznikowa, znanego radzieckiego aktora.

W 2004 roku wydano pięknie ilustrowaną przez Ruth Sanderson The Snow Princess, gdzie Śnieżynka nie topi się, gdy zaczyna odczuwać miłość, ale przemienia się śmiertelną istotę, która umiera. 




Na koniec warto dodać, że Dziadka Mroza i Śnieżynkę można spotkać dziś po białoruskiej stronie Puszczy Białowieskiej.  

Przy okazji: od jakiegoś czasu leci w kinach rosyjska Królowa śniegu, ale jakoś się nie skusiłam, był ktoś? Ja czekam na mroczną i deliryczną Maleficent, mam nadzieję, że ten film taki właśnie będzie :D

* Pudełka z tanich tworzyw (masa papierowa), malowane przez artystów, którzy wcześniej żyli z pisania ikon ozdabiane były często scenkami z bajek ludowych. Istnieją cztery centra tej sztuki. Fedoskino to najstarszy ośrodek, bo malowanie miniatur z masy papierowej praktykowane było tu już pod koniec XVIII wieku. Pozostałe ośrodki to Palekh, Kholuj (nie wiem jak to będziemy mówić po polsku) i Mstyora (?).


** Ważne nazwisko dla baśniologa - jest autorem Rosyjskich baśni ludowych (Narodnyje russkije skazki) wydanych w latach 1855-1863 w ośmiu tomach i Poeticzeskije wozzrienija sławian na prirodu (1866-69)

*** Pomijając takie cuda jak radziecka wersja Hobbita, którą należy oglądać tylko w stanie nieważkości - gdy zainteresowałam się kulturą rosyjską XX wieku, zaczęło do mnie docierać jak bardzo zostaliśmy przez lata "niewoli" nastawieni na to, że to co sowieckie czy radzieckie jest złe z zasady. Pamiętam, że nawet na studiach rosyjską literaturę, i to tę XIX-wieczną, omawiało się jakoś tak szybciutko, na filozofii rosyjska myśl była traktowana jako zupełnie nieistniejąca (gdyby nie jeden z wykładowców, bardzo już wiekowy ;)), a tymczasem to bardzo ciekawa rzecz, jedna z moich ulubionych na dobrą sprawę. Niedawno jedna ze znajomych uczyła mnie dostrzegać w niektórych socrealistycznych budynkach swoistą urodę, jakiej się nie spodziewałam znaleźć w tych gmaszyskach.
 



4 komentarze:

  1. O rany, historia Śnieżynki przeskakującej przez ognisko! Wyjęłaś mi ją z zakamarków umysłu. Nie wiem gdzie, nie wiem kiedy i nie wiem skąd, ale znam tą historię. Tylko do tego momentu jej nie pamiętałam. Aż przeczytałam te kilka zdań i to było jak rozbłysk! Musiałam mieć w dzieciństwie jakieś baśnie rosyjskie w ręce, pewnie pięknie ilustrowane, bo stylistyka baśniowo-rosyjska też mi się kołacze gdzieś w podświadomości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ilustracje :)
    Ujęły mnie prace Krkiny i Sanderson :)
    Baśń piękna... :) i dobrze znana. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A która wersja tej opowieści? Ta ze Śnieżynką skaczącą przez ognisko, ta z Lelem czy ta znana z opery i filmów?

      Usuń
  3. Pierwsza ilustracja ukradła moje serducho

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.