wtorek, 4 lutego 2014

Artysta tygodnia - Brooks Shane Salzwedel

Prace wykonane w interesującej technice, która daje efekt tajemniczego i mięciutkiego  zamglenia. Użycie żywicy umieszczanej nad rysunkiem sprawia, że grafiki przypominają oniryczne, stare fotografie.

Sam artysta, kiedy poprosiłam go o dwa słowa dla moich czytaczy, napisał między innymi "I like the work to have a feeling of beauty and pollution". W tych pracach znajdujemy interesujący dialog struktur stworzonych przez człowieka i naturę. Raz się ze sobą kłócą, raz harmonijnie sobie odpowiadają, ale zawsze widoczne jest jakieś napięcie. Mgła jest smogiem, żywe drzewo wisi w powietrzu bez gniazda korzeni. Zamiast nich pojawiają się konstrukcje przypominające słupy i anteny.
















Kiedy zobaczyłam te prace, pojawiło się we mnie jednocześnie wiele emocji. Kojarzą mi się z kreacją pejzażu w takim duchu, jak u Caspara Davida Friedricha. Poza tym zobaczyłam moje Mazury. Nie takie, jakie zna większość turystów - piękne jeziora, chociaż to też: jeziora są zamglone rano, a roślinność pochyla się brzegiem nad samą wodą, gęsta i ciemna. Chodzi mi o takie mazurskie pogranicze lasów i nieużytków, gdzie często stoją słupy wysokiego napięcia. Ściana lasu jest czarną, zbitą masą z supełkami i witkami drobniejszych roślin, a geometryczny ażur wielkich konstrukcji topi się miejscami we mgle. Odpowiada mi też kolorystyka prac, jest pastelowo-mrocznie ;)

Oficjalna strona.

(wpis automatyczny)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.