piątek, 10 stycznia 2014

Moja sypialnia w okresie zimowym

Ogółem moja fikuśna sypialnia zaczęła mi się w końcu podobać. Jest leśny kiczyk, jest taki klimat, jaki chciałam mieć. Babciowo i cudacznie. Nie mam zamiaru części "świątecznych" pierdółek pozbyć się do wiosny. Zrobiłam małe przemeblowanie i może wstawię też niedługo parę nowych zdjęć. W końcu to mój zdjęciowy pamiętniczek. Od jakiegoś czasu lubię styl "mori girl", chociaż uskutecznianie go na sobie kończy się wyglądaniem jak jeszcze większy żul (zazwyczaj wyglądam jak żul, który chciał być elfem, serio, serio). Na różnych, różniastych blogach i stronach poświęconych tej tematyce pojawiają się także zdjęcia wnętrz i właśnie one mnie dość mocno zainspirowały, przyznaję. Miłość do muchomorów to jednak w pełni mój, bardzo mój, stary już nałóg :D Szafeczka na wino już od długiego czasu pełni roli toaletki, bo to jedyna rzecz, która tak ładnie mieści mi się we wnęce. Muszę jednak w końcu zmienić w niej półki :D Przepraszam Was po raz kolejny za tosterową jakość zdjęć, ale w sumie blogspot i tak się kiepsko ze zdjęciami obchodzi (bywa) ;)






 


2 komentarze:

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.