wtorek, 17 grudnia 2013

Ryuichi Sakamoto, czyli plumkanie, które lubię

Zajęta różnymi "prawieżeświątecznymi" uffff... czynnościami zapomniałam prawie zupełnie o tym, że dziś kącik orientalny :)

W ramach relaksu słucham sobie plumkania i przy okazji dzielę się z Wami :D Lepiej późno niż wcale.

Pan R.S. należy do grona moich ulubionych kompozytorów muzyki filmowej i tak się składa, że jest Japończykiem ;) Pasuje :D

Jego muzyka filmowa to arcyprzytulne plumkanie, ale potrafi być bardzo dramatyczna. Jest dokładnie taka, jakim jest według mnie duch tej stareńkiej, tradycyjnej Japonii ;) Napisał utwory do wielu filmów, najbardziej znany jest chyba z tematu do "Wichrowych wzgórz" z 1992. Na liście są też "Ostatni cesarz", "Mały Budda", "Oczy węża", "Love Is the Devil - szkic do portretu Francisa Bacona", "Tabu". Tworzy nie tylko muzykę filmową (polecam ten krótki tekst o nim), poza tym bywa również aktorem i producentem.

Nieśmiertelne "Wichrowe wzgórza":


"Mały Budda":


To pewnie wyda się Wam znajome ;)


Bardzo klasycznie i bardzo rozluźniająco:


"Ostatni cesarz":
 


 I na koniec:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.