wtorek, 3 grudnia 2013

Artysta tygodnia - Ida Rentoul Outhwaite

W ramach odpoczynku od ponurego listopada - pani od wróżek, wróżkowy klasyk. Ida Rentoul Outhwaite (Ida Sherbourne Rentoul/Ida Sherbourne Outhwaite) była australijską ilustratorką książek. Jej prace to głównie piórko i atrament lub akwarele.





Artystka ilustrowała głównie książki dla dzieci w pierwszej połowie XX wieku. Jej pierwsza ilustracja została opublikowana w 1904 roku, gdy miała zaledwie 15 lat i towarzyszyła opowiadaniu napisanym przez jej starszą siostrę, Anne Rattray Rentoul. Siostry współpracowały ze sobą wielokrotnie. Potem artystka współpracowała także z mężem A. Grenbry Outhwaitem (The Enchanted Forest (1921), The Little Fairy Sister (1923) i Fairyland  (1926)). W wielu przypadkach ich dzieci - Robert, Anne, Wendy i William były modelami postaci na ilustracjach.







Najbardziej znane są  te ilustracje, które przedstawiają wróżki, chociaż urocze są także jej czarownice.

The Enchanted Forest, 1921

Elves and Fairies, 1916


Poświęćmy jednak czas wróziom, których jest niezmierzone morze i wszystkich tu nie pomieszczę:

Fairy Islands Elves and Fairies 1916

The Waterfall Fairy, The Enchanted Forest, 1921

Elves and Fairies, 1916



 


To ten rodzaj wróżek, którego nienawidził Tolkien jestem jednak dla jednego ze swoich ulubionych pisarzy wyrozumiała^^ Mi prace pani Idy się bardzo podobają właśnie dlatego, że są słodkie i że to ilustracje typowe dla literatury dziecięcej. Postaci są bardzo często samotne, zamyślone i umieszczone w ciekawym otoczeniu. Podoba mi się tu gra plamami światła i ciemności, czarne sylwetki budynków rozświetlone oknami, cicha obecność księżyca, zabawa formą włosów, rozprysków wody czy magicznego pyłku oraz baśniowe drzewa. 

Więcej o artystce TU i TU.



6 komentarzy:

  1. Zestaw zapowiadającego zdania i pierwszego obrazka wygląda iście sarkastycznie, ta ulewa w szarościach :D ale to rzeczywiście mimo wszystko miłe dla oka ilustracje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam się powstrzymać - to zaledwie leciuchna ironia ;)

      Usuń
  2. Obrazek nr 5 jest zjawiskowy! W ogóle wszystkie są bardzo ciekawe- zdecydowanie wolałabym, żeby książki dla dzieci miały takie ilustracje zamiast przesłodzonych księżniczkek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym wolała :D Czasami trzeba się naszukać wśród dzisiejszych wydawnictw, a większość tego, co trafia w moje łapki to i tak wydania z właśnie starymi ilustracjami ;)

      Usuń
  3. to dziecko wśród grzybków hmmmm ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja miłość do grzybków jest powszechnie znana :D Cóż, jest to obrazek mało pedagogiczny chyba, chociaż możliwe, że nasza dzisiejsza dekadencka mentalność widzi tam rzeczy, których w swej niewinności autorka nie miała na myśli :D

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.