środa, 25 grudnia 2013

Absyntowe życzenia

Wiem, wiem. Nikt tu nie zajrzy w okolicach Gwiazdki, ale zostawiam, jak wszyscy, miły akcent życzeniowy, bo życzę Wam i sobie dobrze przecież, nie? :D Życzę Wam, kiedy mnie tu nie ma i Was też pewnie nie ma (przeczytamy swoje wzajemne życzenia po świętach hahahah) tak:

Drodzy moi, życzę Wam aby okres od przesilenia zimowego (niektórzy zaczynają świętować wtedy) do Nowego Roku był dla Was czasem wytchnienia. Życzę Wam 25 grudnia, czyli w sam raz by dogodzić wszystkim - i tym od Yule i tym od Bożego Narodzenia i od rodzinnej Gwiazdki. Odpocznijcie sobie. Przytulcie się do kogoś, a jak nie macie albo nie chcecie - obejrzyjcie fajny film, zróbcie coś dla siebie i popatrzcie na świat łagodniejszym okiem, z serduchem pełnym nadziei.

Ode mnie słitaśna choinka, którą na fb podrzuciła jedna z szalonych koleżanek (pozdrawiam, Carmilla!) Azog skradł moje serce :D


A teraz coś ode mnie bardziej "ode mnie" :D Przed świętami na blogach pojawiają się wpisy ze zdjęciami wnętrz, z DIY świątecznymi. Czasami już pod koniec listopada heheh Nie wiem jak ludzie to robią, ale ja nie daję rady przed, a ponieważ kocham swoje kąty, to będą jakieś foty poświąteczne. Jakoś przeżyjecie, co? Gdy zechcę gdzieś to wrzucić (na Pinteresta), bo pomyślę, że kogoś to zainspiruje (dobre, hahahahah), to chyba w przyszłym roku :D Zdążyłam zrobić tylko tych kilka fot w stylu toster-sokowirówka :D

W każdym razie fajne mam muchomory?


Tu zdradzam, co mniej więcej będę robić w tym świątecznym okresie:


Tak, kocyk, świeczki i książki :D Mówiłam, że mnie w grudniu bierze zamiast grypy :D Kocyk ten za to jest szczególny. Nie znam dokładnie jego historii, ale przyjechał razem z bratem mojej Babci prosto z Kresów.

Będę zaklinać zimę, bo mamy raczej wiosnę :D




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.