niedziela, 10 listopada 2013

Niedzielne wróżki - Amelia Jane Murray (1800-1896)

Postawiłam sobie jakiś czas temu ambitne blogowe zadanie - odnajdywać ilustracje z wróżkami (zobowiązuje mnie mój nick), które nie są jawnie tandetne, kiczowate złym kiczem, co najwyżej wpadające w kiczyk nostalgiczny (lubimy!), bo jest to swego rodzaju wyczyn w dobie internetów. Wyobrażenie wróżki jest bardzo ciekawym zjawiskiem, spłaszczonym przez popkulturę. Wróżki rozmaitego rodzaju i pokrewne stwory zamieszkiwały wyobraźnię człowieka od bardzo dawna i na wielu obszarach całej naszej planety (pamiętam swego rodzaju szok, gdy odkryłam, że w Japonii również wierzono w coś na kształt wróżki, a byłam pewna, że to typowo europejski produkt wyobraźni). Mają też swój, nie tak znów mały, udział w wykreowaniu wizerunku aniołów (chociaż wróżki zazwyczaj zbyt cnotliwe nie bywały).

Amelia Jane Murray zwana też Lady Oswald była artystką zorientowaną bardzo konkretnie w kwestii wyboru tematu. Jej prace to praktycznie same akwarelowe wróżki. Pochodziła ze szkockiej wyspy Man i tworząc w tych malowniczych okolicznościach przyrody, sięgała po nie mniej malowniczy rodzimy folklor. Najciekawsze wydaje się jednak to, że artystka urodziła się w miejscowości Port-e-Chee, co po gaelicku znaczy mniej więcej tyle, co "muzyka wróżek". Jej prace wyglądają zupełnie bajkowo, ale musicie wiedzieć, że miejscami przedstawiają całkiem precyzyjnie okoliczną florę, gatunki owadów i krajobraz, co oznacza, że artystka poprzedziła pracę twórczą badaniami terenowymi. Tworzyła w latach 20. XIX wieku, a jej prace wydano w A Regency Lady's Fairy Bower z 1985 roku. 























3 komentarze:

  1. Twoje niedzielne wróżki są cudowne! Wcale nie kiczowate, a właśnie nostalgiczne i bardzo baśniowe! Najbardziej urzekły mnie czwarta i piąta od góry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne ilustracje z czasów, gdy wróżki były wróżkami, a nie zmutowanymi pokemonami czy czym tam teraz są. Masz rację - popkultura je skrzywdziła. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadziej, że ja, w końcu też wróżka, dzisiejsza nie jestem jednak zmutowanym pokemonem^^ Bardziej chyba chodziło mi o takie "njuejdżowe" obrazki ;) ale wiem o mniej więcej co masz na myśli.

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.