poniedziałek, 25 listopada 2013

Kącik orientalny - przypowiastka o mistrzu zen i bandycie

Pewnego razu zagroził Buddzie śmiercią bandyta zwany Angulimal.
„Bądź, zatem łaskaw spełnić moje ostatnie życzenie”, powiedział Budda.
„Odetnij tę gałąź z tego drzewa”.
Jedno ciecie mieczem i było zrobione!
„Co teraz?” zapytał bandyta.
„Przyłóż ją z powrotem, tak aby się zrosło”, powiedział Budda.
Bandyta roześmiał się. „Musisz być szalony, jeśli uważasz, że ktokolwiek może to zrobić”.
„Wprost przeciwnie, to ty jesteś szalony, jeśli sądzisz, że jesteś potężny, bo możesz ranić i niszczyć. To jest zadanie dla dzieci. Tylko wielcy wiedzą, jak tworzyć i leczyć.

Zadane mi do pomyślenia/przypomnienia przez zenforest ;)

A przy okazji:
Na stronie Los Angeles County Museum of Art  pojawił się dostęp online do kolekcji sztuki z Azji Południowo-Wschodniej. Wirtualny katalog prezentuje 34 eksponaty z profesjonalnymi opisami. Są też teksty na temat ich symboliki oraz wpływu buddyzmu na sztukę tego rejonu.

2 komentarze:

  1. Lubię tę prostą moralistykę Wschodu.
    Nie wiem co trudniejsze:
    Tworzenie czy Leczenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tworzeniem mam czasem coś wspólnego. Bywa bolesne. Leczenie pewnie jest trudniejsze. Łatwiej jest stworzyć coś nowego niż naprawić to, co się popsuło ;)

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.