poniedziałek, 11 listopada 2013

Japońskie koty, znów :D

W ramach poniedziałkowego "kącika orientalnego" - japońskie koty, znów :D Powtarzam się?

:D

Możliwość ustawienia postów automatycznych daje mi miłe poczucie, że blog idzie swoim stałym rytmem. Podoba mi się opcja paru wpisów o ustalonej tematyce i ustalonych dniach tygodnia. Bardzo to ułatwia życie blogini ;)

Hishida Shunsō, detal, 1910
Hiroshige Andō (Hiroshige Utagawa), studium kotów, XIX wiek
Ohara Shoson, Kot łapiący mysz, 1930
Takahashi Shotei (Hiroaki Takahashi), Bawiące się koty, 1930
Kawanabe Kyōsai, XIX wiek
Kawabata Gyokushô
Ostatnie zdjęcie pochodzi ze zbiorów The Metropolitan Museum of Art.

(wpis automatyczny, na komentarze pod tym wpisem, poprzednim i następnymi pozwolę sobie odpowiedzieć pod koniec tygodnia, podobnie będzie z odwiedzinami u Was)

4 komentarze:

  1. W gruncie rzeczy wyznaję zasadę, że kotów nigdy za wiele. :D
    Świetne obrazy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, w tej kwestii też jestem zasadnicza :D

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.