środa, 6 listopada 2013

Galeria miesiąca - nowość na tym blogasku :D

Drodzy moi Czytacze, bardzo lubię zaglądać na blogi, które wylewają się z ekranu "obrazkami" - nostalgicznymi, przywołującymi bajkowy klimat. Jednocześnie wolę widzieć swoje miejsce cnotliwym, dość czystym i przejrzystym ;) Postanowiłam iść na kompromis. Mam nadzieję, że nie zgniły ;)

Od teraz na samym dole strony będzie kwitła sobie tu jedna grafika wybrana przeze mnie ze stosu, którym zawaliłabym chętnie brzegi tego bloga, ale tego, jak pisałam, nie zrobię. Stos ten za to raz w miesiącu zaprezentuję w jednym z wtorkowych wpisów (wiem, że jest środa, ale tak wyszło heheheh). W tym miesiącu takie stosiki powinny być dwa: jeden jeszcze jesienny w pełni - na pamiątkę października i drugi bardziej listopadowy. W jednym wpisie. Jeśli chodzi o rodzaj grafik - nie są to wybitnie dzieła, często nie znam nawet ich autorów, bywa, ze to stare pocztówki, zdjęcia sprzed stulecia z bezimiennymi bohaterami, stare książkowe ilustracje, karty z kalendarza, ot taki nostalgiczny dryf :D  Właśnie o to w tej galerii chodzi - to taki mój mały skarbczyk na grafiki Babuni ;) Początkowo chciałam umieścić go na blogu kostiumologicznym, gdzie trzymam większość staroci (ile tam się nazbierało niezedytowanych wpisów...), ale ponieważ większość tych grafik dotyczy stylizowanej przyrody, baśniowych ilustracji, folkloru i przywołuje klimat dziecięcego zaczytania w "książkach z obrazkami" - ich miejsce będzie jednak tu.

To co? Idżoj? :D

Listopadowa grafika - Ezio Anichini (?), 1921; uwielbiam - połączenie szarości i brudnej żółci (takie brudy w tym wydaniu bardzo smaczne), motyw kropek/groszków, pełna wdzięku postać i niestety,widzę oczyma duszy jak zapala sobie papierocha ;)
October, Ladies’ Home Journal, 1895
Jack Frost :) (czyli mróz malujący liście)
Olga Lehmann
Emma Florence Harrison, Faries, 1912
Rie Cramer

Jan Toorop, Siakuntala, 1892 (nie jest to może obraz jesienny, ale wybitnie kojarzy mi się z listopadem, a nie z Indiami i dramatem Kālidāsy ;))

Vernon Hill, The Arcadian Calendar, 1910

6 komentarzy:

  1. ta jesienna wiewiorka wyglada tak blackmetalowo jakby biegla spalic kosciol :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahah Myślę, że preferuje raczej palenie muchomorów jak ja :D

      Usuń
  2. dżoj, weri dżoj, to chyba znakomite rozwiązanie, gdy człowiekiem targają namiętności, zrobić blog galerię na sto,
    czy na kilka porcent mniej ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł z tą galerią, a klimaty tu dziś iście... klimatyczne, jak to u Ciebie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, jaka cudowna ilustracja! Smaczna bardzo, i jesienna i żółciutka! :)
    Mrrryyy!

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.