niedziela, 27 października 2013

Jesieniologia, czyli duże naraz ilości Absyntu (i liści), czyli niepoważnie, czyli wiadomo, że ja :D

To dlatego, że jest piękna jesień, że jesień jest tak wesołą porą roku. Dużo wtedy mnie. Wszędzie. Ostatni bryk energetyczny przed zimą, która niedługo zapuka do drzwi zimnem wilgotnym i bezsłonecznym. Dziś zdjęcia pełne mojego stylu mori-żula, czyli moja dziwna interpretacja tego słodkiego trendu modowego. Eeee tam... Blogini modowa to ze mnie nigdy nie będzie. Najpierw jest nawet ładnie hym, hym (ładnie wypalony Absynt stracił przy okazji nawet część włosów, nie mówiąc o brwiach jak niteczki i braku górnej wargi, ale co tam i tak lud na fejsie będzie lofciał, a w tle bohaterowie drugiego planu niczym z horroru)

Człowiek z przepaloną twarzą

Przechodzenie przez ten park (gdy wybieram się na Starówkę) jest o tej porze roku rozkoszne i nawet tabuny rozwrzeszczanych dzieci mi nie przeszkadzają :D A co tam, nawet bym się z nimi poganiała w tych liściach :D

 Potem robi się już naprawdę dziwnie...

Dziad borowy - organizuję tu sobie publiczną kompromitację, ale to zdjęcie mnie po prostu zachwyca, więc się dzielę...
To zdjęcie też, więc się mnożę...

"Uciekaj przed tą czarną dziurą w dróżce, ona chce cię pożreć!"

Prawie czarownica

Prawie kamuflaż

Kolory jesieni są zachwycające! Ciemne czerwienie i zgaszone żółcie - uwielbiam.

Znów liść
Człowiek-warkoczyk i Absyntowa rączka (i znów liście, no cóż...)

11 komentarzy:

  1. Określenie Blogini jest doskonałe! Absynt liściasty musi być taką nietoksyczną forma bluszczu. Pnie się po monitorze i zaraża optymizmem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą toksykologią to bym uważała. Licho nie śpi :D

      Usuń
  2. Człowieku-liść:
    Złota z liści zazdroszczę bo alb ślepy jestem albo aż tyle złota wokół nie ma!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślepy, pędź na jakieś wertepy (polecam nadwiślane w dużych ilościach) - toż to samo miasto jest, ten sam Toruń, liści pod dostatkiem, nadal jeszcze, jak nie na drzewach to na dróżkach, za tydzień pewnie już ich nie będzie.

      Usuń
    2. Do ślepoty się przyznaję i jednocześnie szukam nieślepego oprowadzacza.
      "Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną." - Mt 15,14

      Pax Thoruniana

      Usuń
    3. Primo, w te bezbożne progi z Ewangelią? Secundo heheheh, powinieneś cytować Łukasza^^

      Usuń
  3. Toruń jesienny słoneczny piękny jest. Naocznie widziałam tylko jesienny deszczowy.
    A Ty jesteś niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesienny, deszczowy też piękny oczyma duszy^^ Samowita, samowita ;)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eja, a w ogóle już nie pierwszy raz mam tak na blogspocie, że pisząc komentarz sprawdzam go przed publikacją - bo wiadomo, że nie taka prosta tu rzecz, aby go edytować, jak np na Fb - i wygląda dobrze, a potem okazuję się że zjadło kilka liter. literówki moja wina, ale serio, blogspot wpierdziela litery!

      Usuń
    2. Możliwe, że jest możliwe, że zjada litery :D
      Oj, jakaś szesnastka niedospana taka, więc jednak żul...w sumie to w wieku 16 lat byłam większym żulem niż dziś. A widzisz z przepaloną twarzą na pierwszym zdjęciu wyglądam staro, a na tym jak nastoletnia nastolatka i ja sama nie wiem już czy ja się zaczynam w końcu starzeć czy nie. Mam w sobie takiego stracha, że się pewnego dnia obudzę jako dzidzia-piernik a ostatnio mam jeszcze takie mentalne ciągoty do dzieciństwa, całą mnie to pochłania, że całkiem jest dziwnie^^

      Usuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.