poniedziałek, 23 września 2013

Artysta tygodnia - Ray Caesar


W jego pracach znajdziemy deformację fizyczną i dziwne maszyny, świetliste barwy i alternatywny świat - mieszanka niesamowitości, szpitala, sypialni czy buduaru oraz niepokojącej atmosfery. Sam artysta oswaja cierpienie czy samotność umieszczając je w "innym" świecie: "Tam, gdzie niektórzy widzą cierpienie lub ból, ja widzę wyjątkową wiedzę sparzoną ogniem oraz specjalne wezwanie, aby to cierpienie przezwyciężyć. Zdolność do zaakceptowania różnicy i wyzbycia się wszelkich obaw. Jak moje własne, małe niebo stworzone dla jakiejś pomarszczonej duszy, ukrytej w pokojach mojej pamięci."




















 "My work is about hunting back innocence and using archetypes to develop spiritual growth. It is a self-portrait of my subconscious and spiritual development through imagery.”

Polecam wywiad z autorem tych prac.

Ray Ceasar urodził się w Londynie w 1958 roku. W roku 1967 wyemigrował do Toronto, w latach 70-tych studiował na Wyższej Uczelni Artystycznej w Ontario. Przez 17 lat pracował jako artysta medyczny w Szpitalu dla Chorych Dzieci w Toronto. Jak sam artysta pisze na swojej stronie "Tego typu praca polega na rejestracji wszelkich możliwych przypadków medycznych: od maltretowanych dzieci, poprzez chirurgię plastyczną do heroicznych dzieci, zmagających się z rzuconymi im przez życie wyzwaniami"Pracował też wiele lat nad tworzeniem medycznej i technicznej dokumentacji przedstawiającej ogromny sprzęt medyczny otaczający przedwcześnie urodzone dzieci. Projektował pomoce dla dzieci z porażeniem mózgowym. Tworzył też dokumentację doświadczeń przeprowadzanych na zwierzętach.

O tym ostatnim artysta mówi: "(...) są dla mnie szczególnie drastyczne. W swoich snach często powracam do szpitalnych korytarzy i bez najmniejszego wątpienia, żyję teraz swoimi snami, dla tych , którzy nie mieli szansy, aby żyć swoimi."

Artysta uchodzi za "dziadka" współczesnej sztuki cyfrowej. Jak sam przyznaje: "Jestem zafascynowany ideą, że ta trójwymiarowa przestrzeń istnieje jako inna rzeczywistość, nawet po wyłączeniu komputera. Dręczy mnie fakt istnienia tej przestrzeni w jej matematycznym prawdopodobieństwie i skłania mnie to do przekonania, że przestrzeń, w której obecnie żyjemy niczym się od niej nie różni."

Dziecięce twarze postaci z jego prac to mieszanka cech jego własnej twarzy i twarzy jego żony, w tym przede wszystkim ich portretów dziecięcych lub też są zapisem jego wizji matki i siostry jako dzieci. Artysta odwołuje się do swoich snów i do przykrych przeżyć związanych z pracą. Jego dzieła są także zapisem duchowej podróży poprzez krainę bólu i cierpienia, gdzie artysta pracuje nad swoimi wyobrażeniami i archetypami.

 Zdj. z oficjalnej strony
Wpis automatyczny - od przyszłego tygodnia wpisy z artystą tygodnia będą się już pojawiały regularnie, we wtorki.

4 komentarze:

  1. absolutnie kocham, szponiastego kocurka mi tu zabrakło, pamiętam, jak kiedyś pytałam o autora tej pracy, spędzało mi to sen z powiek, aż mnie uświadomiłaś =D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie chciałam powtarzać z tym kotkiem, bo i tak się powtarzam :D

      Usuń
    2. Ah i znalazłam wywiad z nim: http://art.webesteem.pl/13/caesar.php
      Uzupełnię chyba notkę, bo wtedy nie miałam czasu ;)

      Usuń
  2. Strasznie kripują mnie prace tego kolesia, są okrutnie niepokojące xD

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.