poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Richey Beckett

Strona artysty: www.richeybeckett.com/
Wywiad: eviltender.com/(…)of-the-dirt-of-the-wood-interview…

Cud, miód, orzeszki pistacjowe! Pewnie wszyscy znają, ale co tam...

Z twórczością tego pana zapoznałam się niechcący. Ktoś podsunął mi płytkę Tsara Bomby, a na jej okładce była ta ilustracja:

Silent Queen
No i mi się spodobała (płytka zresztą też milusie francuskie granie w stylu amerykańskim :D stoner rock/metal; w kapeli gra Polak)

Artysta ma za sobą także inne świetne projekty komercyjne:





Bardzo odpowiadają mi takie mroki. Na pierwszy rzut oka są to dziełka oczywiste - sięgamy po ciemną stronę fantastyki, mroczną baśń, gęsty las, czarodziejski i groźny, żywcem (może raczej: trupem heh) z ludowych opowieści (narracje ludowe bywa, że są krwawe i ponure, oj, tak...). Mamy więc ten ornament folkloru, którym spina artysta falujące szaty, rozsiewa w rozwianych włosach. Trochę szamańskich tańców i odlotów, trochę zaświatów, gęstniejący dym, omdlewająca zmysłowość nagiego ciała, kości, węże i bestie. Mamy też nawiązanie do estetyki ilustratorów secesyjnych - horror vacui zdyscyplinowany odcinającym się na czystym tle drapieżnym konturem, wijące się detale, dynamizm pożeniony z majestatycznymi profilami, linią pnącą się dostojnie i groźnie jak grzbiet fali na szalejącym morzu :D Taki typ.

Mimo całej swojej oczywistości - w jego pracach jest zawsze coś takiego, że nie mogę oderwać wzroku. Jakiś szczegół, specyficzne zapętlenie linii. Kompozycje są znakomite. Twarze mają w sobie urok starych posągów, które patrzą tymi swoimi zimnymi oczami bez życia.
















Bardzo lubię również technikę, w której wykonywane są te prace: piórko i tusz. Chciałabym kiedyś osiągnąć taki poziom, ale to pobożne życzenia, a ja do najpobożniejszych nie należę, więc mi, zwykłemu grzesznikowi, nie będzie dane zaznać twórczej rozkoszy tego kalibru ;)

To na koniec Car Bomba, jeśli ktoś reflektuje:

6 komentarzy:

  1. super ma te prace taka mroczniejsza wersja rackhama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się z Rackhamem zupełnie nie kojarzy :D Prędzej z Clarkiem, na przykład ;)

      Usuń
  2. kocham miłością absolutną <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno mnie tu nie było i ile wspaniałości straciłem... a muzykę cara też reflektuję :D Tak przy okazji polecam coś trochę mroku stonerowego http://youtu.be/W_mwrbgX88M

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie wszyscy znają? A ja właśnie nie znałam. Fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.