czwartek, 14 marca 2013

Kappa, japoński demon wody

Gratka zarówno dla folklorysty, jak i dla krypozoologa. Stwór raczej złośliwy. Wabi dzieci do rzek, żeby je utopić. Posądzany jest o skłonności wampiryczne: wysysa organy wewnętrzne, krew, wątrobę. Zdarza się, że przez część ciała raczej wstydliwą, tę, którą wystawia, na przykład, z lekka podpity człeczyna, by oddać przysługę swoim jelitom. Jeśli bezmyślnie robi to nad zbiornikiem wodnym, który kappa sobie upodobał...

Stwór uwielbia dzikie jeziora, rzeki, ich brzegi, miejsca ponure i wilgotne. Zawsze z odpowiednią dawką wody w pobliżu, gdzie schowa się w razie zagrożenia.

Potrafi zamordować. Gwałci kobiety. Porywa dzieci. Czasem zdarza się, że oddaje się złośliwościom zupełnie niewinnym. Stroi sobie nieznośne żarty w wiosce: straszy ludzi, kradnie, rozrabia. Nie przepada za ogniem, nic więc dziwnego, że  w ten sposób można go przepłoszyć podczas festiwalu pełnego świateł i fajerwerków. Nietrudno go przechytrzyć, bo nie grzeszy bystrością.

Jak wygląda?
Raczej demonek nieduży, wielkości dziecka. Zgodnie z wierzeniami jest hybrydą żółwia (w innych wersjach: małpy lub żaby) i człowieka. Na pysku ma dziobek, palce połączone błoną, wierzch głowy łysy i wklęsły, otoczony zielonymi włosami. Miska wody, która powstaje w ten sposób na głowie kappy daje mu demoniczną moc. Nic dziwnego, że nikt nie ma z nim szans w bezpośrednim zetknięciu się, jeśli miska na łbie demona nadal będzie pełna wody.

Zdradzam sposób, dzięki któremu każdy łatwo poradzi sobie z demonem -

Otóż kappy, mimo niewątpliwych wad charakteru, są niebywale uprzejme. Wystarczy mu złożyć bardzo głęboki pokłon powitalny, a nasz gagatek nie oprze się pokusie by pokazać swoją dystynkcję. Kappa zawsze oddaje ukłon. Magiczna miseczka na jego głowie opróżnia się wtedy niesfornie i demon przez jakiś czas przynajmniej jest bezsilny.

Kolorystycznie kappa wpisuje się w trendy bagienne: czasem pokryty łuską (skorupą) zieloną, żółtą bądź niebieską. Jeśli chodzi o zamiłowania do aromatów, niech nie zdziwi nas, że demon wydziela rybi odór. Nam przeszkadza. Jemu nie bardzo.

Kappa nie jest wegetarianinem, zdecydowanie. Lubi jednak ogórki. Lubi tak bardzo, że wzgardzi nawet świeżym dzieckiem, gdy w pobliżu ma ogórka. Japończycy wrzucają do rzeki to warzywo, aby kappę zniechęcić do samodzielnych poszukiwań smakołyku, a przy okazji zaskarbić sobie jego względną życzliwość. Bywa, że kappa tak obdarowywany może się nawet odwdzięczać: pomagać w nawadnianiu pól ryżowych czy leczyć chorych. Ba, może się nawet zaprzyjaźnić z  człowiekiem, a jest nienajgorszym kolegą. Nieźle mówi po japońsku, grywa w shogi (odmiana gry w szachy). Dla tak życzliwych demonów budowano nawet świątyńki.

Ile razy jem sushi z ogórkiem przypominam sobie, że przecież Japończycy mają nawet swoje kappamaki :)

W kulturze współczesnej i popkulturze kappa stał się zdecydowanie mniej groźny. Zaginął jego dwuznaczny charakter, tak żywo obecny w folklorze tradycyjnej Japonii. Żółwie Ninja zdecydowanie mają coś z kappy. Demonki trafiają do anime, książek dla dzieci, gier komputerowych. Z drugiej strony kappa nadal jest symbolem zagrożenia czającego się w wodzie. Współeczenie umieszcza się wizerunki demona na tablicach zakazujących kąpieli.

Kappa bywa uznawany za istotę z krwi i kości (a nie tylko mieszkańca ludowej wyobraźni ), obiekt zainteresowań kryptozoologów. Istnieją liczne relacje osób, które widziały kappę. Szuka się również źródeł wyobrażenia demona.  Mogły być nim zwyczaje wrzucania porońców lub dzieci urodzonych jako martwe do rzek. Niektóre jego cechy, takie jak łysy środek głowy przywodzić mogą na myśl mnichów-misjonarzy (tonsura?), którzy przybyli do Japonii i z pewnością budzili sporą fascynację swoją odmiennością.

A oto i kappy:

Hokusai



Arcyurocze netsuke autorstwa artysty Ko Baasa: http://www.netsuke.nl/

Ko Baas, netsuke

1 komentarz:

  1. a to nieprzyzwoita bestia atakująca człowieka od strony miejsca, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę...

    OdpowiedzUsuń

Witam w mojej baśni!
Zostawiając komentarz, tworzysz to miejsce razem ze mną.
Ze względu na spam moderuję komentarze do starszych postów.