środa, 24 października 2012

Bardzo głośny tupot trupich nóżek - halołinowe kontrowersje

Zignorujmy na moment komercyjny, nachalny tupot trupich nóżek. Pogrzebmy w korzeniach. Zanim fantazyjne dyniowate stwory, przebrania dla dzieci i gumowe nietoperze trafiły na sklepowe półki, Halloween było naprawdę ważnym świętem dla małych, szczególnie wiejskich wspólnot w kilku krajach europejskich. Dopiero w czasach wiktoriańskich (bo głównie w Anglii i USA), razem z Gwiazdką zaczęło przenikać do kultury masowej, a potem popularnej. I ktoś (a raczej masa ktosiów) zaczął zbijać na tym nietoperkowato-dyniowatym interesie niezłe pieniądze.